Polityka i Społeczeństwo

NIK swoim raportem miażdży organizatorów wyborów-widmo. Są zgłoszenia do prokuratury

Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła swój raport w sprawie wyborów kopertowych. Zgodnie z przewidywaniami, wnioski z raportu są miażdżące dla organizatorów wyborów-widmo.

O tym, że wnioski z kontroli NIK dotyczącej organizacji wyborów korespondencyjnych w maju 2020 roku są negatywne dla organizatorów, mówiło się już od dłuższego czasu. Dziś Izba oficjalnie przedstawiła raport z kontroli.

– NIK negatywnie oceniła proces przygotowania wyborów z wykorzystaniem głosowania korespondencyjnego – powiedział prezes NIK Marian Banaś na samym początku konferencji.

Celem kontroli było sprawdzenie, czy Mateusz Morawiecki, jako szef rządu, Jacek Sasin – minister aktywów państwowych i Poczta Polska mogły uczestniczyć w organizacji wyborów.

Nie było podstaw prawnych – stwierdził Bogdan Skwarka z Departamentu Administracji Publicznej NIK. A mimo to już 15 kwietnia obowiązkami ws. organizacji wyborów dzieliły się PWPW i Poczta Polska. Pierwsza decyzja datowana jest zaś na 16 kwietnia. Skwarka zauważa, że wszystkie decyzje ws. wyborów-widmo były podejmowane bez analiz, konsultacji i szacunków, w tym finansowych.

Takich szacunków nie było – stwierdził Skwarka.

NIK podkreśla też, że PWPW i Poczta Polska rozpoczęły działania ws. organizacji wyborów – np. druk pakietów – choć minister aktywów państwowych Jacek Sasin nie wykonał polecenia premiera i nie podpisał żadnej wiążącej z Pocztą umowy. Podanie zachował się Mariusz Kamiński. I te zaniechania – według NIK – przyniosły Poczcie i PWPW straty finansowe, gdyż musiały one finansować realizację ze swoich środków. Autorzy raportu podkreślają, że nie pozostawiono pism, notatek czy maili – polecenia wydawane były ustnie. Organizacja wyborów przeprowadzana była więc w sposób „niesformalizowany”.

Istotnym wątkiem sprawy są koszta, jakie poniosły Poczta i PWKW. Do ministerstwa finansów trafiły wystawione przez spółki faktury. Od Poczty na kwotę ponad 71 mln złotych, od PWKW – 4,6 mln złotych. Ministerstwo faktury zwróciło, potem rząd uchwalił „ustawę o rekompensatach”, co pozwoliło spółkom otrzymać część wydanych pieniędzy. Z budżetu państwa wypłacono 56,5 mln złotych.

Marian Banaś poinformował, że NIK przygotował zgłoszenia do prokuratury o podejrzenia popełnienia przestępstwa przez zarządy Poczty Polskiej oraz PWPW. Ale zgłoszeń może być więcej i dotyczyć mogą premiera, ministra aktywów państwowych i ministra spraw wewnętrznych.  NIK analizuje stanowiska, które otrzymała od KPRM i MAP, wciąż nie przyszło stanowisko z MSWiA. Po analizie Izba ma podjąć decyzję co do dalszych kroków.

Już w trakcie konferencji na zarzuty NIK odpowiedział rząd.

Wszystkie decyzje o rozpoczęciu technicznych przygotowań do głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich były zgodne z prawem. Ich wszelkie działania miały na celu przeprowadzenie wyborów w konstytucyjnym terminie – świadczy o tym wiele ekspertyz prawnych, którymi dysponuje KPRM. Premier i szef KPRM stali na straży Konstytucji RP – napisano w oświadczeniu CIR.

Źródło: NIK

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie