Polityka i społeczeństwo

Niewiarygodne, że Gliński znowu to zrobił. Bulwersująca decyzja wicepremiera, znowu zmobilizuje tysiące Polaków?

Fot. Flickr

Po tragicznej śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, jednym z pięknych gestów Polaków była akcja “Zapełnijmy ostatnią puszkę prezydenta Pawła Adamowicza”. Spontaniczna akcja miała na celu chronić dziedzictwo polityka, którym jest Europejskie Centrum Solidarności. Instytucja miała być według zamysłu filarem promocji w Europie, wartości pokojowej rewolucji polskiej “Solidarności”.

Pamiętamy, jak ofiarność rodaków sprawiła, że udało się zebrać środki przekraczające wszelkie pierwotne oczekiwania. Jednak z czasem w naszej pamięci mogło ulec zatarciu to, że taka akcja musiała się odbyć, ponieważ wicepremier Piotr Gliński postanowił obciąć dotacje dla instytucji z 7 do 4 mln zł, tym samym skazując ją na powolną śmierć z niedofinansowania. Tragiczne wydarzenia w Gdańsku sprawiły, że PiS chwilowo wstrzymał się w swojej wojnie ideologicznej z Gdańskiem. Jednak po wyborze Aleksandry Dulkiewicz na stanowisko wróciliśmy do punktu wyjścia – zajadłej nagonki i stosowania administracyjnych form nacisku.

Jak poinformowała media nowa prezydent, doszło do sytuacji zaskakującej, ponieważ kiedy tylko opadły emocje, to wicepremier Piotr Gliński poinformował polityk, że ECS zostanie pozbawione 3 mln zł dotacji przez kolejne trzy lata. Jednocześnie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przeznaczy od przyszłego roku 4 mln zł na powstanie Instytutu Dziedzictwa Solidarności. Instytucja ta została powołana przez wicepremiera i centralę “Solidarności” jawnie w kontrze do ECS, ponieważ rząd nie miał wpływu na prezentowaną w nim narrację historyczną. Jak donosi Dulkiewicz, władze odmówiły wcześniej ustąpienia wobec szantażu MKiDN w postaci obietnicy środków w zamian za prezentowanie “prawdziwej historii Solidarności”.

Sytuacja w Gdańsku osiągnęła tym samym poziom totalnego absurdu. Europejskie Centrum Solidarności zostało powołane w 2007 r. na mocy umowy podpisanej przez pięć podmiotów: Komisję Krajową NSZZ “Solidarność”, Fundację Centrum Solidarności, MKiDN, samorząd woj. pomorskiego oraz miasto Gdańsk. Dziś zaś, jak wskazuje prezydent Dulkiewicz dwóch z nich sabotuje jego działalność:

“Mamy do czynienia z sytuacją, kiedy dwoje z sygnatariuszy tej umowy za pośrednictwem mediów mówi nam, opinii publicznej, że buduje alternatywną instytucję w kontrze do ECS. Pytanie dlaczego? To nie jest pierwsza instytucja w Polsce, która budowana jest obok istniejących instytucji. Mamy do czynienia z bardzo świeżym, też istniejącym w Gdańsku przypadkiem. Poza Muzeum II Wojny Światowej słyszymy, że powstanie coś nowego na Westerplatte. Nie wiemy dokładnie, co (…). Powstało Muzeum Getta Warszawskiego – czy w kontrze czy obok Muzeum Historii Żydów Polskich – ale powstało dwa lata temu. To jest zasadnicze pytanie – czy dzisiaj w Polsce, to może będą mocne słowa, mamy dwie ścieżki historyczne?” 

Tym samym widać wyraźnie, że PiS nie zamierza ustąpić w swoich dążeniach do kontroli absolutnej nad narracją historyczną, która jest dla niego zwykłym narzędziem politycznym, dziś realizowanym za miliony z kieszeni podatników. Może się zatem okazać, że aby ratować dziedzictwo prezydenta Adamowicza będziemy musieli ponownie uciec się do oddolnej zbiórki przez obywateli. Byłoby to świadectwo najwyższego oderwania decyzji politycznych od oczekiwań mieszkańców.

Źródło: PAP/dziennik.pl
Fot. W. Kompała / KPRM

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie