Polityka i Społeczeństwo

Nieufność i oskarżenia w obozie rządzącym. Zjednoczona Prawica szuka winnych wycieku “taśm Obajtka”

screen / YouTube/ Fakty RMF FM

Po opublikowaniu taśmy Obajtka, wybuch wzajemnych oskarżeń i podejrzeń wewnątrz Zjednoczonej Prawicy był kwestią czasu. Wystartowali.

Na opublikowanej przez “Gazetę Wyborczą” taśmie Obajtka, aż roi się od wątków o charakterze mocno kolizyjnym z kodeksem karnym. Prokuratura od lat jest w posiadaniu tego nagrania i nic w tej sprawie nie zrobiła. Daniek Obajtek piastując funkcję wójta Pcimia, kierował z tylego siedzenia prywatną spółka, a tego zabrania prawo. Pojawia się także motyw łapówkarski czy składanie fałszywych zeznań.

Zawartość taśmy jest poważnym problemem dla Zjednoczonej Prawicy. W promocję polityczno-biznesową szefa Orlenu są umoczeni praktycznie wszyscy kolaboranci obozu władzy, zarówno z zaplecza politycznego, jak i medialnego. Przeszłość Daniela Obajtka nie mieści się w zbiorze słów “kontrowersyjna postać”. To po prostu brudny życiorys o zapachu półświatka, szpiegostwa przemysłowego i krętactw.

Wybuch wzajemnych oskarżeń i rzucania podejrzeń wewnątrz Zjednoczonej Prawicy był kwestią czasu. Bomba poszła w górę i wystartowali. – W obozie władzy szukanie winnego już się zaczęło. Z obozu ziobrystów słychać, że jeśli ktoś miał w tym interes, to otoczenie premiera Mateusza Morawieckiego. – pisze “Gazeta Wyborcza”.

– Jest opowieść, że podrzucili to na wycieraczkę krakowskiej “Wyborczej” – mówi informator gazety.

Z otoczenia premiera Mateusza Morawieckiego niesie się pytanie: – Skąd mielibyśmy mieć nagrania, żeby z nimi lecieć do Wyborczej? – pytają rozmówcy gazety związani z premierem. Środowisko szefa rządu podkreśla, że z Danielem Obajtkiem “dobrze żyją”, a sam prezes Orlenu zachowuje się w porządku wobec premiera.

Tak wygląda przygrywka do tego co za chwilę będzie się działo. Jarosław Gowin jest poza wszelkimi podejrzeniami, bo nie ma pod swoją jurysdykcją ministerstwa przez które mogłoby się przewinąć nagranie i aktualnie gania się z Adamem Bielanem i Jarosławem Kaczyńskim.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia

Sprostowanie


W artykule autorstwa Pana Adriana Matusa pt. "To musi być fake! Kurski żąda o wiele więcej publicznej kasy na swoją TVP" opublikowanym w dniu 4 marca 2021 r. na stronie https://crowdmedia.pl/to-musi-byc-fake-kurski-zada-o-wiele-wiecej-publicznej-kasy-na-swoja-tvp/ nieprawdziwa i wprowadzająca w błąd jest informacja, iż Kurski żąda o wiele więcej publicznej kasy na swoją TVP. W rzeczywistości Prezes TVP nie domaga się więcej pieniędzy dla TVP, a wskazuje, iż gdyby należne opłaty abonamentowe zostaly wniesione w całości, to publiczne media otrzymałyby z tego tytulu prawie 3,5 mld zł.

Ładowanie