Polityka i społeczeństwo

Niespodziewanie, to oni mogą zmienić wynik wyborów. Kto da potężnego łupnia partii władzy?

Już 13 października odbędą się wybory do Sejmu i Senatu. Polacy wybiorą w nich 460 posłów i 100 senatorów. Główną niewiadomą jest to, czy Prawo i Sprawiedliwość utrzyma sejmową większość, czy może wygra wybory lecz nie będzie rządzić samodzielnie? Sytuacja, w której wygrywa opozycja, jest cały czas prawdopodobna, a o tej wygranej – choć często o tym nie wiedzą – zadecydować mogą właśnie młodzi ludzie.

Realna siła młodych wyborców

Jak pokazuje średnia 11 sondaży z sierpnia 2019 roku, różnica pomiędzy wynikami partii rządzącej (46%), a sumą 3 bloków opozycyjnych z Koalicją Obywatelską, Lewicą i Koalicją Polskią (47%) jest kosmetyczna. Wyniki pozostałych notowanych ugrupowań: Konfederacji (4,5%) i pozostałych partii (2,5%) nie zapewniają obecności w Sejmie. Co zatem może przesądzić o wyniku najbliższych wyborów? Przede wszystkim frekwencja, a w szczególności wśród najmłodszej grupy wyborców 18-29 lat.

Dlaczego wśród najmłodszych wyborców? W majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego, do urn poszło 43% uprawnionych do głosowania. W najmłodszej grupie wyborców od 18 do 29 lat frekwencja wyniosła zaledwie 27,6%. Tak niska frekwencja wśród najmłodszych wyborców ma jednak swoje podłoże. Jak wskazuje Filip Pazderski z Instytutu Spraw Publicznych, opierając się na badaniach wykonanych przed ubiegłorocznymi wyborami samorządowymi, najmłodsi wyborcy wykazują dużą nieufność do polityków, szczególnie zaś do partii politycznych. Często też jednak myślą, że ich głos nic nie znaczy lub nic nie zmieni, bo to przecież tylko 1 głos. Arytmetyka wyborcza i ordynacja wyborcza oparta o metodę D’Hondta nakazują wyciągnąć jednak odwrotne wnioski, a głos najmłodszej grupy wyborców staje się w tym momencie kluczowym i decydującym.

Ich głos już jest widoczny

Obecnie w parlamencie władzę samodzielnie sprawuje Prawo i Sprawiedliwość, posiadając większość parlamentarną w liczbie 240 posłów i praktycznie każdą ustawę mogą przeforsować głosami własnych posłów. Czy to dobre dla demokracji i pluralizmu w parlamencie? Jak pokazuje szereg pomysłów i ustaw partii rządzącej, chyba nie do końca. Takie pomysły jak zaostrzenia ustawy przeciwko aborcji oraz reformy wymiaru sprawiedliwości doprowadziły do wielotysięcznych marszów i protestów przeciwko obecnej władzy.

W obronie praw kobiet, jak również wolnych i niezawisłych sędziów to właśnie młodzi ludzi setkami tysięcy wyszli na ulicę, by zamanifestować swoje niezadowolenie z procedowanych ustaw. To między innymi najmłodsi wyborcy doprowadzili protestami na ulicy do zatrzymania wielu niekorzystnych dla obywateli zmian.

Wybór, który zdecyduje o przyszłości

Czy opozycja w 3 blokach ma szanse przełamać impas władzy i odebrać sejmową większość? Czy może się to nie uda, a PiS straci samodzielną większość i będzie musiał szukać koalicjanta? Wtedy taki koalicjant rządu nie zawsze musi się na wszystko zgodzić i może się okazać, że PiS z wielu reform będzie musiało się wycofać lub zrobić krok wstecz. Na dziś, przy kosmetycznych różnicach między wynikiem PiSu, a sumarycznym poparciem dla 3 bloków opozycji, każdy scenariusz wydaje się możliwy.

Jednak to, jaki będzie układ sił w nowym parlamencie, leży dziś w rękach młodych ludzi. To oni muszą myśleć o swojej przyszłości właśnie wtedy, kiedy mogą mieć realny wpływ na wynik wyborów – 13 października. Frekwencja wśród najmłodszej grupy wyborców, może mieć naprawdę decydujący wpływ na ostateczny wynik. O tym, że tak właśnie jest, pokazały wybory w 2016 roku w Austrii, kiedy młode kobiety do 29 roku życia, w buncie przeciwko radykalnemu kandydatowi Norbercie Hoferze poszły licznie do urn, a frekwencja w tej grupie wyniosła 89%. Dzięki tej mobilizacji, szczególnie wśród młodych kobiet, Norbert Hofer musiał uznać wyższość Alexandra Van der Bellena, który uzyskał poparcie na poziomie 53%. Jak zatem łatwo zauważyć, wynik wyborów mogą rozstrzygnąć najmłodsi wyborcy.

O przyszłość decyduje głosowanie

Trzeba pamiętać, że jak mówi art. 4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: “władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu”. Jednak pamiętajmy, że polityki i stanowienia prawa, nie dokonuje się na ulicy lecz m.in. w parlamencie, o tym kto w nim zasiądzie w najbliższej kadencji, zadecydujemy przy urnach wyborczych właśnie 13 października.

fot. flickr/ Sejm RP

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie