Polityka

Niedorzeczna propozycja rzeczniczki PiS. Władza zrobi wszystko, aby sięgnąć po pieniądze samorządów

Niedorzeczna propozycja rzeczniczki PiS. Władza zrobi wszystko, aby sięgnąć po pieniądze samorządów
fot. flickr/Sejm RP

Opada kurz po starciu politycznym w wyborach samorządowych. Widać już wyraźnie, ze PiS przejął wiele sejmików wojewódzkich, jednak w jeszcze większej części władzy zabrakło poparcia, aby sięgnąć po samodzielne rządy. Apetyty obozu rządzącego, aby sięgnąć po stołki jest jednak tak wielki, że Prawo i Sprawiedliwość zdaje się być gotowe na wszystko, aby przejąć kontrolę nad kolejnymi regionami. Doprowadziło to do wydarzenia bez precedensu, kiedy jedna z formacji stosuje polityczny szantaż wobec członków innej. Rzeczniczka PiS Beata Mazurek postanowiła bowiem spróbować przekonać do współpracy działaczy PSL wizją stanowisk i milionów publicznych pieniędzy. W zamian oczekuje się od struktur tylko jednego – usunięcia stawiającego się Nowogrodzkiej lidera Ludowców Władysława Kosiniak-Kamysza. Na konferencji padły bowiem następujące słowa: “Być może PSL powinien się zastanowić nad tym, czy nie warto zmienić lidera, żeby PSL mogło mieć zdolność koalicyjną z innymi ugrupowaniami, chociażby z nami”.

Był to element szerszego kuszenia PSL. PiS wie bowiem, że Władysław Kosiniak-Kamysz nie ustąpi, stąd próbuje niszczyć fundamenty jego przywództwa w partii. Z tego właśnie powodu Mazurek wycofała się ze skandalicznych słów sprzed wyborów, że “PSL powinno zostać wyeliminowane z życia publicznego, czy że ludowcy działają “przeciwko polskiej wsi” i “przeciwko Polakom”. Okazuje się dziś, że była to nadinterpretacja jakże niewinnych słów:

Przecież powiedziałam to w kontekście wyborów samorządowych i ta eliminacja to czerwona kartka. Tylko i wyłącznie tyle, albo aż tyle. PSL rozpaczliwie mnie zaatakowało, w sposób niesłuszny. Dokonało nadinterpretacji. To słowo jest używane w wielu płaszczyznach i wielu odniesieniach, nie tylko w takim, jakim wskazało go PSL

Jest to kolejny przykład jawnej wręcz korupcji politycznej. W swojej kampanii wyborczej PiS chciało przekupić wyborców wizją jasnego wyboru – wybierzcie nas, a pieniądze z sejmików i rządowej kasy popłyną szerokim strumieniem. Widać, że przekaz ten zdobył poparcie w znacznej części kraju. Efektem tak ordynarnej strategii było także oburzenie, jakie wybuchło w wielkich miastach, gdzie PiS poniósł miażdżącą wyborczą klęskę, której ciężko się dziwić – ludzie nie lubią być szantażowani. Teraz zaś korupcja kwitnie dalej, tym razem członkowie innej partii otrzymują jasną propozycję – bądźcie posłuszni, wykonujecie polecenia, a utrzymacie swoje stanowiska.

Lider PSL skomentował już propozycję ewentualnych koalicji z PiS w słowach: “Mówiłem wprost od samego początku, że nie będzie takich koalicji, bo nie wchodzi się w koalicję z partią anty samorządową, a anty samorządową partią jest dzisiaj PiS”.

W gruncie rzeczy propozycja PiS pokazuje bowiem wielki cynizm i arogancję rządzących, którzy chcę wykorzystać najmocniej zakorzenioną w samorządach partię w Polsce do niszczenia niezależności tegoż samorządu terytorialnego. Tym samym przykry jest widok obecnej sceny politycznej w Polsce, gdzie już takie praktyki jak powyższe większości obywateli zwyczajnie nie oburzają. Jest to największa szkoda jaką PiS wyrządza Polsce – z karygodnych zachowań tworzy nie budzący emocji standard.

fot. flickr/Sejm RP

POLUB NAS NA FACEBOOKU

 

 

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie