Kultura

Nie żyje Max von Sydow. Legendarny aktor miał 90 lat

Jego wybitne role można by długo wymieniać. Był Jezusem, egzorcystą i rycerzem, grał w „Grze o Tron” i „Gwiezdnych Wojnach”. W wieku 90 lat odszedł legendarny aktor, ikona europejskiego i światowego kina – Max von Sydow.

Nie żyje Max von Sydow, najsłynniejszy szwedzki aktor

Szwedzki aktor Max von Sydow był znany przede wszystkim z ról w filmach Ingmara Bergmana. Zagrał w jedenastu dziełach tego reżysera, między innymi w „Źródle” i „Tam gdzie rosną poziomki”, a najbardziej ikoniczną była rola rycerza w „Siódmej pieczęci”, gdzie w słynnej scenie grał ze Śmiercią w szachy.

Von Sydow urodził się w 1929 roku w Lund, a aktorstwa uczył się w Królewskiej Akademii Teatralnej w Sztokholmie. Grywał w teatrze i szwedzkich filmach, a współpraca z Bergmanem zaowocowała ofertami zza granicy. Jedną z nich była propozycja roli Jezusa w superprodukcji „Opowieść wszech czasów”. Szwed dołączył do gwiazdorskiej obsady filmu. Zagrał u boku Charltona Hestona, Sidneya Poitiera, Johna Wayne’a czy Angeli Lansbury. Ta rola stała się dla niego bramą do dalszej hollywoodzkiej kariery.

„Egzorcysta”, „Gra o Tron” – aktora zapamiętamy z różnorodnych ról

Jedną z najbardziej znanych ról von Sydowa był ojciec Merrin z kultowego horroru Williama Friedkina „Egzorcysta” z 1973. Dostał za nią nominację do Złotego Globu, drugą w karierze – wcześniej doceniono jego występ w filmie „Hawaje”.

Max von Sydow dwukrotnie znalazł się na liście nominowanych do Oscara. Pierwszy raz w 1989 roku za rolę pierwszoplanową w oscarowym „Pelle zwycięzcy”, drugi – w 2012 za drugi plan w filmie „Strasznie głośno, niesamowicie blisko”.

Szwed był bardzo wszechstronnym aktorem. Grywał czarne charaktery („Trzy dni Kondora”), autorytety i mędrców („Egzorcysta”, „Gra o Tron”), był też jednym z wyborów do roli Jamesa Bonda. Ostatecznie w agenta 007 wcielił się Sean Connery. Von Sydow pojawił się w nieoficjalnej części cyklu, „Nigdy nie mów nigdy”, jako największy przeciwnik Bonda, Ernst Stavro Blofeld.

Kariera Maxa von Sydowa trwała blisko 70 lat. Mimo wieku był aktywny zawodowo. Jego ostatnim filmem był „Kursk” z 2018 roku. Wcześniej zagrał też w „Przebudzeniu Mocy”, czyli pierwszym filmie z nowej trylogii „Gwiezdnych Wojen”. Wystąpił również jako Trójoka Wrona w „Grze o Tron”, co przyniosło mu nominację do nagrody Emmy.

Właśnie ta różnorodność – fakt, że przez te lata pojawiał się i w filmach europejskich i hollywoodzkich, artystycznych i komercyjnych, grał u Bergmana, Martina Scorsese i Woody’ego Allena – sprawia, że von Sydow był jedną z najważniejszych postaci w historii kina. Sam pisał ją przez siedem dekad. I na pewno zostanie zapamiętany.

 Zdjęcie: Denis Makarenko / Shutterstock.com

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie