Polityka i Społeczeństwo

Nie do wiary, co wygaduje Czarnek. “Rodzic to się mówi w TVN. Mówcie precyzyjnie”. COOOOO?!?!?

fot. Prawo i Sprawiedliwość/Flickr.com

Przemysław Czarnek wziął udział w czacie z internautami na Twitterze. Minister edukacji mówił m.in. o seksie, na który “przyjdzie czas” i wyjaśniał, dlaczego nie powinno mówić się “rodzic”.

Trudno przypomnieć sobie drugiego tak fatalnego, oderwanego od rzeczywistości i wywołującego uśmiech politowania swoimi teoriami dotyczącymi otaczający go świata ministra edukacji. Jeżeli ze stu grzechów PiS, mielibyśmy wybrać pięć najcięższych, to wybór Przemysława Czarnka na ministra edukacji byłby w pierwszej “piątce”. Kaczyński wyprowadził na ulice swoimi decyzjami setki tysięcy kobiet, musi ich z jakiegoś powodu nienawidzić (całowanie w mankiet ma tyle samo z szacunku, co machanie odpaloną racą z patriotyzmu), ale……co do cholery zrobiły mu dzieci i młodzież, żeby skazywać ich na takiego typa?

Do rzeczy. We wtorek Czarnek wziął udział w dyskusji na Twitterze zorganizowanej przez “Polskę suwerenną”. Minister edukacji mówił m.in. o konieczności powrotu do mundurków, powrocie do szkół lekcji przysposobienia obronnego (zalecamy nową nazwę, bo skrót PO będzie się władzy źle kojarzył). Ale Czarnek odpowiedział też na pytanie dotyczące edukacji seksualnej.

– Mógłbym zadać pytanie, a czego pani brakuje w wychowaniu do życia w rodzinie? Bo wie pani, uczyłem się właśnie dokładnie takiej samej edukacji seksualnej i szczęśliwie dochowałem się dwójki dzieci. Wszystko umiem, niczego mi nie brakuje – chwalił się (?) minister. – Szanowni państwo, skupcie się na nauce, na zdobywaniu wiedzy z podstaw programowych. Na seks przyjdzie czas – dodał.

Jak to skomentować? Chyba rozumiemy już niechęć prawicy przed wprowadzeniem edukacji seksualnej do szkół. Oni myślą, że taki przedmiot polega na uprawianiu seksu w szkolnych ławkach, a nie EDUKOWANIU z podstawowej wiedzy, którą powinien posiadać rozwijający się młody człowiek.

I jeszcze ten tekst o “rodzicach”. Według Czarnka to słowo powinno być zakazane. – Używajmy konkretnych, właściwych nazw. Zwłaszcza w dobie rewolucji ideologicznej. Nie “rodzic”, tylko “tata” lub “mama”. To są słowa z języka polskiego. “Rodzic” to się mówi w TVN. Zaraz będzie “rodzic nr 1” i “rodzic nr 2”. Wróćmy do precyzyjnego języka – objaśniał świat. Co w takim razie zrobić tak bliską ministrowi “Bogurodzicą?”

Przecież to są takie kocopoły, że głowa mała. A Czarnek zamiast rozważać i analizować słowo “rodzic”, powinien zająć się jakimś słowem popularnym wśród młodzieży. Może “dzban”?

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie