Polityka i społeczeństwo

NBP zagra na giełdzie? Szokujący pomysł w kręgach władzy

NBP zagra na giełdzie? Szokujący pomysł w kręgach władzy
Fot. W. Kompała / KPRM

Narodowy Bank Polski jest strażnikiem stabilności systemu finansowego w Polsce. Instytucja ta skupiała się do tej pory na kontroli kursu złotego i trzymaniu w ryzach inflacji, jednak pojawiają się pomysły, aby bank zaangażował się także w inne zadania. Eryk Łon, członek Narodowej Rady Rozwoju powołanej przez prezydenta Andrzeja Dudę oraz członek Rady Polityki Pieniężnej z rekomendacji Prawa i Sprawiedliwości, wpadł na pomysł, aby NBP zaczął także grać na warszawskiej giełdzie. Pomysł ten naturalnie wywołał fale komentarzy, ponieważ dla ekspertów był dużym zaskoczeniem.

NBP do tej pory wpływał na rynek głównie obniżając lub podwyższając stopy procentowe albo interweniował bezpośrednio, kupując lub sprzedając złotego. Zdaniem Łona korzystne jednak byłoby wkroczenie banku centralnego do skupu obligacji korporacyjnych, jak robią to banki centralne Japonii i Strefy Euro. Ekonomista uważa, że gdyby analitycy banku centralnego uznali akcje spółek notowanych na giełdzie warszawskiej za silnie niedowartościowane, to wtedy możliwe byłoby zakupienie ich do portfela NBP.

Największy problem w tym, że omawiana strategia jest prostą drogą transferu pieniędzy podatników do kieszeni spekulantów giełdowych i zagranicznych banków i inwestorów. NBP odciążałby bowiem ich z ponoszenia ryzyka prowadzonych operacji. Sam bank centralny na omawianych operacjach niekoniecznie musiałaby zatem zyskać, ale na portfele omawianych instytucji jak najbardziej. Jednak działanie tego typu wpisywałoby się potencjalnie w kierunek repolonizacji i wzmacniania polskiego kapitału, co jest bliskie sercu wielu ludzi w kręgach decyzyjnych w Polsce. Pomogłoby to też notowanym na giełdzie spółkom skarbu państwa, a dla tych jak i całej giełdy rok 2018 nie był do tej pory łaskawy.

Pomysł ten od razu spotkał się ze sceptycyzmem ze strony innych członków Rady Polityki Pieniężnej. Znani komentatorzy ekonomiczni także dosyć krytycznie podeszli do tej inicjatywy:

https://twitter.com/RGwiazdowski/status/998817965087907840

Pomysły Eryka Łona wpisują się w obecną w Polsce tendencję do promowania ręcznego sterowania gospodarką przez państwo. Jest to także kolejny wyraz silnego nurtu wśród ekonomistów, którzy promują kapitał ponad pracę, czyli innymi słowy instytucje finansowe ponad pracowników, co nie leży w interesie obywateli. Choć w tym przypadku wzorujemy się na rozwiązaniach z innych krajów, to jednak otwartym pozostaje pytanie, czy centralni planiści tym razem będą potrafili podjąć dobre decyzje, czy będziemy szli ścieżką popełniania tych samych błędów, które przyniosło pół wieku dominacji ustroju komunistycznego?

Źródło: businessinsider.com.pl

Fot. W. Kompała / KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie