Nawrocki nie mógł sobie darować! Nieeleganckie słowa pod adresem Sikorskiego. „Uroiło się”
screen/ TVN24
Prezydent Karol Nawrocki nie może sam siebie nachwalić za to, że był w USA i rozmawiał z Donaldem Trumpem. Wbił nawet w Radosława Sikorskiego szpilę. Pytanie, czy takie zachowanie przystoi politykowi tej rangi.
Karol Nawrocki w USA
Karol Nawrocki rozmawiał w środę z Donaldem Trumpem – wpadł z samozachwyt i nie potrafi nachwalić sam siebie, ile to nie osiągnął! W trakcie konferencji prasowej powiedział, że otrzymał już zaproszenie na przyszłoroczny szczyt G20 w Miami na Florydzie, a sam prezydent USA „dał Polsce gwarancję bezpieczeństwa i podkreślił naszą sojuszniczą współpracę w dziedzinie wojskowej”.
Został nagle zapytany o swoje relacje z rządem Donalda Tuska: o to, czy po powrocie do Polski omówi z premierem i ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim, swoje rozmowy z Trumpem – odparł tajemniczo, że „proces będzie się rozwijał”.
– Jestem przekonany, że w zakresie bezpieczeństwa i relacji międzynarodowych realizujemy agendę polską, nie zastanawiając się nad tym, jak wyglądają pewne emocje polityczne. Ja się w wielu sprawach nie zgadzam z premierem, z polskim rządem – powiedział.
Urojenia Sikorskiego?
Potem przeszedł jednak do ataku na gabinet Tuska, szczególnie Sikorskiego. – Natomiast dzisiaj w Waszyngtonie reprezentowałem rację państwa polskiego, wykonując zadanie, którego polski rząd nie potrafi wykonać. Nie radzi sobie od dwóch lat w relacjach polsko-amerykańskich, więc cieszę się, że może to załatwić prezydent Polski. Myślę tutaj w kontekście państwowym, a nie w kontekście tego, co uroiło się panu wicepremierowi, ministrowi spraw zagranicznych – nawiązał do Sikorskiego, który starał się pomóc mu w rozmowach z USA.
Szef polskiej dyplomacji nie został zaproszony do Białego Domu, ale spotkał się z Marciem Rubio, który zajmuje się dyplomacją USA. – Nie rozumiemy, dlaczego doradcy pana prezydenta sieją zamęt i odchodzą od praktyk, które służą sukcesowi wizyt prezydenta – skomentował to Sikorski.
Z pewnością nawalanie się po głowach osób, które odpowiadają za polską dyplomację, szczególnie obecnie, w czasie geopolitycznego zamieszania, to wielka tragedia Polski. Nawet w tak ważnych sprawach polscy politycy nie potrafią zachować jedności.
Źródło: wp.pl