Nawrocki już nawet nie odpisuje na SMS-y Tuska?! Premier zdradził kulisy. „Początki nie były najgorsze”

Okazuje się, że Karol Nawrocki nie ma czasu albo chęci i nie odbiera telefonów od Donalda Tuska. – Podjąłem naprawdę próby bliskiej współpracy z prezydentem – zdradził premier.

Nawrocki nie ma czasu dla szefa rządu

Karol Nawrocki nie zawraca sobie głowy czymś takim jak kontakt z premierem kraju, nawet jeżeli chodzi o politykę zagraniczną.

Podjąłem naprawdę – i bardzo łatwo to udowodnić – próby bliskiej współpracy z prezydentem, jeśli chodzi o politykę zagraniczną. Ale od wielu tygodni nie ma właściwie żadnej reakcji powiedział we wtorek Donald Tusk. Doprecyzował, że Nawrocki nie odbiera od niego połączeń telefonicznych. – Początki były nie najgorsze, muszę powiedzieć, przynajmniej prezydent odpowiadał na SMS-y albo telefon – wspominał pierwsze tygodnie jego relacji z politykiem PiS. Znaczy, że teraz nie odbiera.

Jak widać, miodowy miesiąc szybko minął i Nawrocki uznał, że już nic nie musi, w tym rozmawiać z Tuskiem o sprawach kluczowych dla przyszłości Polski! I kto mu zabroni? Przecież nie prezes.

To rząd jest wszystkiemu winny?

Najgorsze jest to, że niechęć Nawrockiego do premiera Tuska jest powszechnie znana i to głównie za sprawą tego pierwszego: w czasie wywiadu udzielonego Wirtualnej Polsce prezydent posunął się nawet do stwierdzenia, że to obecny rząd jest winny wszelkiego zła. – Uważam, że dzisiejszy rząd doprowadza do kolejnych kryzysów, nie spełnia własnych obietnic i jest po prostu złym rządem. Konsekwentnie nazywam premiera Donalda Tuska najgorszym premierem w Polsce po 1989 roku – powiedział dziennikarzom.

Jakby tych uszczypliwości było mało, prezydent postanowił dodać, że Tusk nie jest lubiany na arenie międzynarodowej. – Premier nie jest szanowanym graczem. Oczywiście nie jest szanowanym graczem. To nie jest dobra informacja ani dla mnie jako dla prezydenta Polski, ani – co ważniejsze – dla Polaków – lamentował.

Nawrocki chyba czuje się dziś kimś wyjątkowym –  wygrał wybory z liderem sondaży, teraz utknął w swojej bańce, otoczony przez podległych mu urzędników. Do głowy uderzyła mu sodówka? Może, choć wiele wskazuje też na to, że zaczął prowadzić grę, w której stawką jest coś więcej niż tylko reelekcja – chodzi o zastąpienie Jarosława Kaczyńskiego. A to oznacza, że będzie walił w rząd nawet, gdy nie będzie to miało podstaw.

Źródło: wp.pl

Jacek Walewski

Od wielu lat publikuję artykuły na różne tematy: począwszy od polityki, ekonomii i nowych technologii po popkulturę. W przeszłości współpracowałem z m.in. Magazynem Gitarzysta czy Esensja.pl Obecnie oprócz pisania dla Crowd Media, publikuję swoje artykuły na Bitcoin.com i Cryps.pl Jestem autorem tysięcy artykułów dot. wyżej wspomnianych kwestii.
Politykę poznawałem "od kuchni", współpracując z posłem Mirosławem Suchoniem (Polska 2050) i posłanką Mirosławą Nykiel (PO). Działałem także społecznie w Polskim Stowarzyszeniu Bitcoin.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *