Najpierw przesłuchanie, a teraz… Była 6:44, gdy Ziobro usłyszał złe wieści. „Wszyscy równi wobec prawa”

W tym tygodniu do prokuratury trafi zawiadomienie dot. Zbigniewa Ziobry – przekazał Tomasz Trela, wiceprzewodniczący sejmowej komisji śledczej do spraw Pegasusa. Czy więc byłemu ministrowi tym razem się nie upiecze?

Zbigniew Ziobro będzie miał problemy?

Za nami przesłuchanie byłego ministra sprawiedliwości – Zbigniew Ziobro zeznawał przez komisją śledczą ds. afery Pegasusa. Na to nie koniec. W zeszłym tygodniu było przesłuchanie Ziobry. W tym tygodniu będzie zawiadomienie do prokuratury na Ziobrę. Wszyscy równi wobec prawa – poinformował Tomasz Trela, wiceprzewodniczący sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa na X.

Dla Ziobry oznacza to, że bezkarność się skończyła: najpierw został doprowadzony przez policję na obrady komisji (wcześniej osiem razy uniknął stawienia się przed nią), a teraz jeszcze może trafić przed prokuraturę.

O co może chodzić?

Afera Pegasusa to skandal związany z nielegalną inwigilacją polityków dawnej opozycji. Choć program miał służyć do walki z terroryzmem, w Polsce został wykorzystany m.in. przez CBA do rzekomego śledzenia osób niewygodnych dla władzy, takich jak Roman Giertych czy Krzysztof Brejza. Zakup Pegasusa sfinansowano z Funduszu Sprawiedliwości, co wywołało poważne kontrowersje, a afera wywołała debatę o nadużyciach służb i zagrożeniach dla demokracji. W odpowiedzi powstała więc komisja śledcza.

Ziobro zeznał w czasie przesłuchania przed tą ostatnią, że to on był inicjatorem zakupu Pegasusa, a ostateczna decyzja o zakupie ze środków Funduszu Sprawiedliwości należała do jego ówczesnego zastępcy – Michała Wosia.

Jeżeli faktycznie w sądzie zostaną przedstawione dowody, które będą świadczyły i o nadużyciach władzy, i służb, Ziobrę mogą spotkać spore konsekwencje. Nie wiadomo jeszcze, jakie zarzuty usłyszy, ale mogą one dot. np. nadużycia władzy.

Pegasus to zaawansowane oprogramowanie szpiegujące, które służyło do potajemnego przejmowania kontroli nad telefonami komórkowymi – umożliwiało podsłuchiwanie rozmów, odczytywanie wiadomości, śledzenie lokalizacji oraz zdalne włączanie mikrofonu i kamery. Oficjalnie program został stworzony przez izraelską firmę NSO Group do walki z terroryzmem i przestępczością zorganizowaną, jednak w praktyce był często wykorzystywany przez rządy do inwigilacji dziennikarzy, polityków i działaczy społecznych.

Źródło: X

Jacek Walewski

Od wielu lat publikuję artykuły na różne tematy: począwszy od polityki, ekonomii i nowych technologii po popkulturę. W przeszłości współpracowałem z m.in. Magazynem Gitarzysta czy Esensja.pl Obecnie oprócz pisania dla Crowd Media, publikuję swoje artykuły na Bitcoin.com i Cryps.pl Jestem autorem tysięcy artykułów dot. wyżej wspomnianych kwestii.
Politykę poznawałem "od kuchni", współpracując z posłem Mirosławem Suchoniem (Polska 2050) i posłanką Mirosławą Nykiel (PO). Działałem także społecznie w Polskim Stowarzyszeniu Bitcoin.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *