Polityka i społeczeństwo

Najnowszy sondaż jest miażdżący dla PiS. Strategia propagandowa Morawieckiego całkowicie zawiodła

Miażdżący sondaż dla PiS. Strategia propagandowa Morawieckiego całkowicie zawiodła
fot. flickr/KPRM

Strategia Mateusza Morawieckiego poradzenia sobie z kryzysem jakim jest protest opiekunów osób niepełnosprawnych w Sejmie okazała się całkowitą klęską. Rządzący liczyli, że stworzenie pozorów spełnienia wszystkich postulatów rodziców postawi protestujących pod ścianą, ponieważ każdy kolejny dzień będzie pokazywał ich coraz bardziej jako środowisko ludzi chciwych, nieugodowych, którym tylko “zależy na kasie”. Powyższe założenie połączone z tradycyjnym zmęczeniem wyborców przez przeciąganie tematu w nieskończoność aż do poziomu zupełnego znieczulenia, rokowało, według Nowogrodzkiej, szansą na ostateczny sukces rządu. Jednak plan ten zawiódł całkowicie, ponieważ najnowszy sondaż poparcia dla protestu sejmowego jest miażdżący dla rządzących.

Jak donosi Rzeczpospolita aż 57% Polaków uważa, że protestujący w Sejmie rodzice i opiekunowie niepełnosprawnych powinni pozostać w parlamencie aż uzyskają od rządu zapewnienie spełnienia wszystkich postulatów. Przeciwnego zdania jest co czwarty badany (26 proc.). Zdania w tej kwestii nie ma zaledwie 17 proc. z nich.

PiS mógł spodziewać się dużych pokładów empatii wobec niepełnosprawnych, ale druzgocące dla rządzących jest to, że poparcie stanowiska rządu jest znacznie poniżej sondażowych słupków poparcia partii rządzącej. Tym samym protest zyskuje aprobatę także w kręgach elektoratu mocno prorządowego, pomimo całego wysiłku przyjaznych władzy mediów.

Premier może jednak nie winić za klęskę tylko siebie, ponieważ ponownie został zdradzony przez własne środowisko. Tak jak w sprawie nagród starannie budowaną narrację medialną od początku podgryzali wspólnie wicepremier Gowin i poseł Adam Lipiński, aby w końcu całą linię obrony wysadziła w powietrze Beata Szydło przez słynne “należało się”. Podobnie w tym przypadku premier przygotował strategię, która nadawała rządowi kamuflaż empatii i spełnienia oczekiwań protestujących. Zrównanie wysokości rent kosztowało 0,5 mld zł, więc premier łatwo poszedł na to ustępstwo, natomiast 500+ w postaci świadczeń rehabilitacyjnych i materiałów medycznych może zostać pokryte z już obiecanej podwyżki nakładów na zdrowie, nie obciążając dalej już budżetu. Stąd na wielu to sprytne zagranie wywołało odpowiednie wrażenie, że problem został załatwiony. Może nie w 100% jak chcieli protestujący, ale taka jest natura kompromisu. Jednak do gry włączył się poseł Żalek ze słowami o “zwyrodniałych rodzicach” i posłanka Krynicka, których wypowiedzi całkowicie pogrążyły wizerunek partii rządzącej w wymiarze podobnym do słów Beaty Szydło o nagrodach.

Mateusz Morawiecki, którego “piątka” poszła z powodu protestu całkowicie w zapomnienie, stoi teraz zatem przed wielkim dylematem. Nie ma wątpliwości, że PiS nie chce dać protestującym żywej gotówki głównie z obawy, że obudzi to roszczenia finansowe innych grup społecznych. Stąd tak wygodny jest dodatek rzeczowy – jedno, że “nielimitowany” i “bezkolejkowy” dostęp jest nieweryfikowalny, to na dodatek darmowy cewnik i pampers nie podziała na wyobraźnię innych grup, aby rozpocząć kolejne protesty.

Wszystko wskazuje więc na to, że obóz rządzący będzie parł dalej przed siebie, nie bacząc na straty sondażowe, a protestujących mimo silnego poparcia czeka jeszcze długa walka jeśli chcą wywalczyć spełnienie wszystkich swoich postulatów. Niewątpliwe jednak cena tego protestu dla PiS będzie wysoka.

Źródło: rp.pl

fot. flickr/KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie