Gospodarka

Najnowszy raport ujawnia kłamstwo władzy o wynagrodzeniach w Polsce. Ile tak naprawdę zarabiamy?

Fot. Flickr

Większość z nas cyklicznie trafia szlag, gdy Główny Urząd Statystyczny podaje dane o wysokości średniego wynagrodzenia w Polsce. Nie pamiętamy, kiedy ostatnio dostaliśmy chociaż 50 złotych podwyżki, a tu GUS co kwartał podaje coraz bardziej zawrotne kwoty, Myślimy sobie – skąd oni biorą te dane? Co za absurd? Tylko z kronikarskiego obowiązku warto przypomnieć ostatni odczyt – po I kwartale 2018 roku średnie wynagrodzenie Polaków wyniosło 4.622,84 zł brutto.

Rząd oczywiście chwali się na każdym kroku, że dzięki jego działaniom Polakom żyje się dostatniej, gospodarka pędzi i rosną również płace, co przekłada się na komfort życia. Tego, że bezprecedensowe rozdawnictwo publicznych pieniędzy generuje olbrzymie podwyżki cen towarów pierwszej potrzeby, rząd woli nie zauważać. Zamiast tego chwali się wzrostami przeciętnego wynagrodzenia, przekonując że dowodzi ono, że Polacy mają średnio na rękę ok. 3.200 zł, więc wzrost płac rekompensuje wzrost cen w sklepach.

Tym razem jednak rząd będzie miał twardy orzech do zgryzienia, bowiem dane GUS zostały zweryfikowane. Eksperci Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości oraz Uniwersytetu Jagiellońskiego przedstawili wyniki badania “Bilans Kapitału Ludzkiego”, które służy monitorowaniu zasobów rynku pracy. W najnowszym raporcie znajdują się m.in. informacje na temat jakości zarządzania kapitałem ludzkim w firmach, rozwoju kompetencji osób dorosłych oraz właśnie informacje dotyczące realnego przeciętnego wynagrodzenia. Z badania wynika wprost – dane, którymi chwali się władza są ordynarnie zawyżone i to o blisko 500 złotych, co przecież w wielu miastach może odpowiadać wysokości czynszu. Po uwzględnieniu osób prowadzących jednoosobowe działalności czy pracujących na podstawie umów cywilno-prawnych, za przeciętne eksperci uznali wynagrodzenie na poziomie 2758 złotych na rękę za miesiąc pracy. 

Badanie potwierdza również istnienie różnic w wynagrodzeniu kobiet i mężczyzn. PARP zauważa, że na dysproporcje płacowe ma też wpływ wykształcenie oraz… płeć. O ile to pierwsze można wytłumaczyć wiedzą, zwłaszcza przy kierunkach kształcenia technicznego (osoby z wykształceniem wyższym zarabiają o ponad 1000 złotych więcej niż te ze średnim), to druga kwestia wydaje się być kontrowersyjna. Najlepiej sytuowani Polacy są w wieku 36-54 lata. Przeciętny Kowalski zarabia wówczas około 5000 złotych na rękę. Polki, będące w tym samym wieku, otrzymują pensje niższą o ponad 1500 złotych.

Oczywiście takie rozwarstwienie płac trudno przypisywać jednej władzy, bowiem mowa o procesach trwających przez wiele lat. Niestety obecny rząd, w swoich flagowych programach utrwala model rodziny, w którym to mężczyzna przynosi do gospodarstwa domowego pieniądze, a kobieta ma zajmować się dziećmi. To, plus obniżenie wieku emerytalnego kobiet do 60 lat oznacza, że nie tylko zarabiać będą mniej w okresie swojej aktywności zawodowej, ale i emerytury będą miały głodowe.

Źródło: Superbiz.pl

Fot. Krystian Maj / KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Media Tygodnia

Ładowanie