Sport

Nadchodzi wielki rewanż. Na konferencji prasowej wrzało!

W nocy, z soboty na niedzielę w rewanżowym, elektryzującym fanów boksu pojedynku, zmierzą się Tyson Fury i Deontay Wilder. Jeśli w ring będzie tak gorąco, jak na ostatniej konferencji prasowej pięściarzy – będzie to zażarta i emocjonująca walka.

Stawką rewanżowego pojedynku będzie pas mistrza świata WBC, którego Wilder będzie bronił już po raz jedenasty. Przypomnijmy – Amerykanin był blisko utraty mistrzostwa w pierwszym pojedynku z Fury’m, które odbyło się 1 grudnia 2018 roku. I było to świetne starcie, które śmiało mogłoby być wizytówką wagi ciężkiej. Już wtedy było wiadomo, że ustalenie rewanżu będzie formalnością.

Jednym z elementów promocji każdej walki są konferencje prasowe. Zawodnicy mogą sobie wtedy spojrzeć w oczy w świetle fleszy, dochodzi do prowokacji, docinek, zapowiedzi zniszczenia rywala czy delikatnych przepychanek. Emocje buzują, i nawet jeśli są one czasami wyreżyserowane – atmosfera się nakręca. A ludzie to zwyczajnie lubią.

Ostatnia konferencja bokserów przed mistrzowskim starciem była esencją medialnej promocji walki. Pięściarze śmiali się z siebie, nie brakowało mocnych słów, w pewnym momencie musieli być nawet rozdzielani. – Sprowadziłem cię z powrotem. Teraz robię to po raz drugi. Nie zapomnij o tym. Znalazłem cię, gdy byłeś uzależniony od kokainy, wielki jak dom i myślałeś o samobójstwie. Doprowadziłem cię do wielkiego boksu – prowokował Wilder.

Fury nie pozostawał mu dłużny. – On bredzi, mówiąc, że dał mi szansę. To ja dałem mu największą wypłatę w jego życiu, sprowadziłem go do Las Vegas i tak mi dziękuje. Wprowadzę cię na stałe na emeryturę. Widzę jak się denerwuje w środku, jak jego serce bije. Jest przerażony i zostanie znokautowany – odpowiadał Anglik.

Amerykanin zapowiadał, że tym razem pojedynek zakończy się dramatycznym nokautem, w dodatku bardzo szybkim nokautem. Wspominał też pierwsze starcie z Anglikiem. – Fury ma pięści, jak poduszki – skomentował krótko.

Konferencja zrobiła swoje. Byłe emocje, przepychanki i szumne zapowiedzi. Balonik jest napompowany, fanom boksu pozostaje liczyć na to, że z dużej chmury nie będzie małego deszczu. A organizatorzy też liczą – na rekordowe zyski. Hala w Las Vegas będzie wypełniona do ostatniego miejsca, w Anglii i Stanach Zjednoczonych walkę będzie można oglądać w systemie PPV.

W ubiegłym roku obaj Tyson (42-0-1, 41 KO) i Fury (29-0-1, 20 KO) stoczyli po dwa pojedynki i oba wygrali. Wciąż są niepokonani na zawodowym ringu. Mają na koncie same zwycięstwa i rzecz jasna – po jednym remisie. Zmierzą się z soboty na niedzielę ok 3:45.

Źródło: WP SportoweFakty

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie