Polityka i Społeczeństwo

Na to idą pieniądze ze skarbonki pana Zbyszka. Fundusz Sprawiedliwości finansuje działania zwalczające LGBT

Flickr.com/PiS

Fundusz Sprawiedliwości miał pomagać ofiarom przestępstw, ale pomaga głównie ludziom związanym ze Zbigniewem Ziobrą. Na tym przykładzie doskonale widać układ zamknięty stworzony przez ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. FS jest w dyspozycji Ziobry i to ludzie Ziobry są beneficjentami pieniędzy z FS. Chodzi o miliony złotych.

Zgodnie z dokumentem przyjętym dwa lata temu, do 2025 Fundusz prowadzi Program Przeciwdziałania Przestępczości, który co roku może kosztować do 60 milionów złotych.

Pierwotnie program miał działać tylko do 2023 roku, czyli do kolejnych wyborów parlamentarnych, ale został wydłużony o dwa lata.

Program polega głównie na informowaniu i ostrzeganiu – czyli można z niego sfinansować niemal wszystko. Już na początku swoich rządów Zbigniew Ziobro wydał rozporządzenie, które pozwoliło przekazywać pieniądze z Funduszu właściwie każdemu kto napisze, że będzie działał na rzecz zapobiegania przestępstwom – tak uważa prezes Najwyższej Izby Kontroli.

– Dokonana zmiana przepisów dotyczących Funduszu Sprawiedliwości skutkowała przyjęciem przez dysponenta Funduszu interpretacji, zgodnie z którą zakres interwencji Funduszu może obejmować wszystkie działania potencjalnie mogące mieć wpływ na sytuację osób pokrzywdzonych oraz na zapobieganie przestępczości, co pozwala na praktycznie nieograniczone finansowanie różnych zadań” – czytamy w piśmie prezesa NIK do Rzecznika Praw Obywatelskich z listopada 2020 roku.

Strażnik Pamięci to Fundacja założona w 2016 r. przez redaktora naczelnego „Do Rzeczy” Pawła Lisickiego. Z pieniędzy Funduszu Sprawiedliwości finansuje trzy projekty: np. „Przeciwdziałanie przestępstwom dotyczącym naruszenia wolności sumienia popełnianym pod wpływem ideologii LGBT”. Do tej pory ukazało się 6 dodatków do „Do Rzeczy” oznaczonych jako część tego programu. Każdy ma 17 stron, każdy opatrzony jest artykułem wstępnym Pawła Lisickiego lub jednego z jego zastępców. W każdym jest stała rubryka Kalendarium LGBT. Autor tej rubryki przytacza wydarzenia z lat 70. i – po drugiej stronie – z lat 2000. Jaki jest między nimi związek? To zagadka.

W ramach projektu zamieszczono wywiad ze słynną małopolską kurator oświaty Barbarą Nowak, która chce zdelegalizować masturbację. Według niej w skrócie LGBT na razie najważniejsza jest litera T, ale pewnie już niedługo. Czujna i wrażliwa kurator przewiduje, że już niebawem ważniejsza od T będzie litera M, która – dla pani kurator – oznacza „międzypokoleniowy seks”, czyli pedofilię.


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie