Po godzinach Satyra polityczna

“Może powtórzymy angielski?” Prowokacja fałszywego Amerykanina genialnie wyśmiana przez internautów

Kreatywność internautów znów dała o sobie znać. Do sieci trafiła przeróbka sytuacji z Supraśla, gdy udający Amerykanina mężczyzna zagadał do Rafała Trzaskowskiego po angielsku, ale jego podstęp został szybko przez kandydata KO przejrzany.

Nagranie z Supraśla szybko obiegło sieć. Do Rafała Trzaskowskiego podszedł mężczyzna i zaczął z nim rozmowę po angielsku. Przedstawił się jako Amerykanin z Wirginii i stwierdził, że najważniejszy jest „język polskich interesów”, a sam Trzaskowski ma „więcej kwalifikacji” by nie zostać prezydentem Polski.

Sam kandydat KO nie dał się sprowokować. Od razu zauważył, że w angielszczyźnie rzekomego Amerykanina wybrzmiewa polski akcent.

Musisz się przyłożyć do nauki angielskiego – skomentował Trzaskowski. Jego podejrzenia okazały się słuszne, a cała sytuacja była prowokacją. Prawdopodobnie była to reakcja na fakt, iż Rafałowi Trzaskowskiemu podczas swoich wieców zdarzało się odpowiadać na pytania zadane w obcych językach.

Mężczyzna został przez internautów zidentyfikowany – okazało się, że to zwolennik PiS z Białegostoku. Jego groteskowa akcja zaś nie została zapomniana – po sieci krążą żarty i memy. Prawdziwym hitem okazała się przeróbka rozmowy, w której nawiązano do jednego z najbardziej kultowych dialogów w historii polskiej kinematografii. Chodzi oczywiście o scenę nauki angielskiego z „Dnia Świra”. Pod nagranie z Supraśla podłożono rozmowę Adasia Miałczyńskiego z synem. W roli nauczyciela angielskiego wystąpił Rafał Trzaskowski, w roli nieogarniętego ucznia – rzekomy Amerykanin. Całość stanowi celny komentarz do nieudanej, groteskowej próby prowokacji. Zresztą, zobaczcie sami:

https://twitter.com/tvpiKorea/status/1275174116274905088

Rafał Trzaskowski udowodnił podczas kampanii wyborczej, że kwestia komunikacji z politykami zza granicy nie będzie dla niego problemem. Atut znajomości języków obcych jest z kolei deprecjonowany przez sympatyków urzędującego prezydenta. Co ciekawe, w poprzedniej kampanii prezydenckiej było inaczej. Zwolennicy Andrzeja Dudy uważali jego znajomość angielskiego za olbrzymi atut w konfrontacji z Bronisławem Komorowskim.

Źródło: Twitter

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie