Gospodarka

Morawiecki ujawnił, skąd pochodzą środki na 500+. Dla części Polaków to może być spory szok

Najnowsze dane GUS obalają narracje rządu o 500+. Propaganda rozpada się na naszych oczach
Fot. W. Kompała / KPRM

Wszyscy zgodnie możemy przyznać, że wprowadzenie programu “Rodzina 500+” i rozdanie polskim rodzinom pieniędzy z budżetu państwa, praktycznie bez kontroli na co są wydawane, było przełomowym wydarzeniem ostatnich ponad 25 lat wolności. Może nam się to nie podobać, ale sondaże poparcia dla partii politycznych niezmiennie pokazują, że Prawo i Sprawiedliwość wciąż jest beneficjentem tego ruchu, zresztą co rusz używa go jako argumentu wyborczego, by zagłosować na nich po raz kolejny.

Niemal na każdym kroku słyszymy, że opozycja przed wyborami mówiła, “że się nie da”, a rządzący pokazali, że się myliła. Bo pieniądze na program udało się wygospodarować, wbrew zapowiedziom niedowiarków. Pomóc w tym miało uszczelnienie systemu podatkowego, zresztą właśnie w ten sposób po raz kolejny tłumaczył Polakom sukces rządu premier Mateusz Morawiecki. Tyle tylko, że to w gruncie rzeczy jedynie część prawdy o pochodzeniu środków, którymi partia rządząca kupiła sobie trwałe poparcie wśród obywateli.

Najbliższe prawdy jest wskazanie, że tak naprawdę sami finansujemy to świadczenie – władza odbiera je nam na każdym kroku w formie sukcesywnie rosnących podatków i nowych opłat. Uszczelnienie systemu podatkowego to tak naprawdę tylko zasłona dymna – w rzeczywistości przy pomocy Jednolitego Pliku Kontrolnego oraz szeregu innych regulacji, dotyczących prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce, władza wprowadziła stan permanentnej kontroli, de facto zawieszając obowiązywanie ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Władzy udało się jednak znieczulić szerokie grona Polaków na ten fakt, właśnie przy pomocy bardzo hojnej polityki socjalnej i prezentów od władzy.

O prawdziwym pochodzeniu środków na program “Rodzina 500+” mówił też w chwili szczerości sam Morawiecki w lipcu 2016 roku. To wtedy, podczas spotkania z wyborcami w Bydgoszczy stwierdził wprost – flagowy program rządu finansowany jest z kredytu, jaki rządzący zaciągają u przyszłych pokoleń.Zadłużyliśmy się o dodatkowe 20 mld zł, bo chcemy promować dzietność. Jesteśmy we własnym gronie i nie musimy mówić sobie tylko pięknych słów” – mówił obecny premier.

Dlaczego obecne deklaracje Prawa i Sprawiedliwości mogą dla części wyborców być sporym szokiem? Otóż warto przypomnieć badanie opinii publicznej z października 2017 roku, który został przeprowadzony na panelu Ariadna dla portalu ciekaweliczby.pl. Wnioski z niego płynące były bardzo smutne. Świadomość, że sami finansujemy kosztowne programy rządu ma jedynie niecałe 40% Polaków, a 12% (w elektoracie PiS 25%!!!) jest wręcz przekonanych, że środki te pochodzą ze środków rządowych (tak jakby władza pieniądze zbierała z drzewa, rosnącego w ogrodach KPRM)…

Fot. W. Kompała / KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Media Tygodnia

Ładowanie