Morawiecki też dostanie azyl? Jasna deklaracja, były premier nie chce być jak Ziobro. „Niech mnie tutaj sądzą”

Były premier Mateusz Morawiecki zdementował spekulacje o ewentualnym ubieganiu się o azyl polityczny na Węgrzech. To odpowiedź na burzliwą debatę, która eksplodowała po tym, jak Zbigniew Ziobro otrzymał ochronę od władz w Budapeszcie.

Morawiecki nie chce być jak Ziobro

Morawiecki uczestniczył w „Porannej rozmowie” w RMF FM. Tomasz Terlikowski zapytał byłego szefa rządu PiS, czy „pan lub inni politycy PiS rozważacie azyl na Węgrzech, tak jak Ziobro czy Romanowski?”. Były premier odpowiedział bez żadnych wątpliwości.

Nie będę się o żaden azyl starał. Niech mnie tutaj sądzą, jak mają ochotę, nawet jeśli groziłoby aresztowanie – odpowiedział stanowczo Morawiecki.

Były szef rządu podkreślił, że pozostaje w Polsce i będzie walczył „na ubitej ziemi” przeciwko obecnemu rządowi Donalda Tuska, który jego zdaniem prowadzi działania politycznie wymierzone w polityków opozycji. Morawiecki dodał, że nie zna planów innych posłów PiS w sprawie ewentualnego azylu i nie zamierza ich komentować.

Ziobro dostał azyl od Orbana

Debata o azylu politycznym w Europie Środkowej przybrała na intensywności po tym, jak Zbigniew Ziobro został objęty ochroną na Węgrzech.

Wybieram walkę z politycznym bandytyzmem i bezprawiem. Stawiam opór postępującej dyktaturze. Czynię to w imię zasad, którymi zawsze się kierowałem – oświadczył polityk w poniedziałek rano.

Decyzja podsyciła napięcia dyplomatyczne między Warszawą a Budapesztem oraz wywołała lawinę komentarzy w polskiej polityce. Wielu krytyków uznało decyzję władz węgierskich za gest politycznego poparcia dla konserwatywnych liderów PiS. Natomiast inni wskazują, że może to podważać zaufanie do systemów prawnych w Unii Europejskiej.

Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej wobec formalnych zarzutów wobec byłych polityków PiS, a w tym Morawieckiego. Przede wszystkim dotyczy przekroczenia uprawnień przez byłego premiera i niedopełnienia obowiązków, m.in. w kontekście organizacji „wyborów kopertowych” w 2020 r.

Morawiecki dziś stawia wszystko na jedną kartę. Polityczna walka w kraju zamiast ucieczki za granicę. Jego deklaracja to  wyraźny sygnał dla zwolenników i przeciwników, że nie zamierza znikać z polskiej sceny politycznej.

źródło: Gazeta.pl/Onet

Kuba Urbański

Scenarzysta, reżyser i historyk sztuki. Przez wiele lat reporter i publicysta w prasie i w radiu, m. in. Gazeta Wyborcza, Wprost, Polskie Radio 1 i BBC. Autor bloga „To kwestia sztuki”.
Teraz pisze recenzje filmowe i teksty publicystyczne z zakresu mediów, spraw społecznych oraz kultury.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *