Polityka i Społeczeństwo

Morawiecki stanie przed Trybunałem Stanu? Raport NIK miażdżący dla wyborów kopertowych

Sasin i Morawiecki
Flickr.com/PiS

W najbliższych dniach można spodziewać się publikacji raportu Najwyższej Izby Kontroli Dotyczącego wyborów-widmo, które miały odbyć się 10 maja zeszłego roku.

Z informacji, które już dziś przedostają się do mediów wynika, iż NIK dysponuje dowodami oraz dokumentami, które w bardzo niekorzystnym świetle stawiają premiera Mateusza Morawieckiego oraz szefa KPRM Michała Dworczyka.

Z dokumentów pokontrolnych, do których dotarli dziennikarze wynika, iż zarzuty Izby wobec Morawieckiego i Dworczyka mają charakter prawny, a nie polityczny, co znacznie ułatwiłoby obozowi rządzącemu ich bagatelizowanie oraz obronę swoich prominentnych przedstawicieli. Jednocześnie okazuje się jednak, iż wnioski pokontrolne wobec nich są wygładzone i ukierunkowane na kwestie wręcz drugorzędne. Okazuje się, że kontrolerzy NIK nie zadali im pytań i skupili się na urzędnikach średniego szczebla, pomijając najważniejsze osoby uczestniczące w tym kopertowym przekręcie.

Izba jest w posiadaniu dokumentów i opinii prawnych przygotowanych na zlecenie Kancelarii Premiera, z których jasno wynika, iż ośrodek decyzyjny ws. organizacji wyborów prezydenckich w szczycie pandemii, nie znajdował się – jak dotychczas powszechnie sądzono – w Ministerstwie Aktywów Państwowych, ale właśnie w KPRM.

Z dokumentów wynika, iż między 11, a 13 kwietnia 2020 r. do Michała Dworczyka trafiają dwie nieformalne analizy prawne na temat wyborczych planów obozu władzy. Autorką pierwszej jest Magdalena Przybysz, która do niedawna była szefową departamentu prawnego Kancelarii Premiera, a drugą napisał Mariusz Haładyj – prezes Prokuratorii Generalnej.

Analiza przygotowana przez najważniejszą prawniczkę w KPRM jest miażdżąca dla planów formacji rządzącej oraz nie pozostawia żadnych wątpliwości co do legalności całej tej misternej operacji. W olbrzymim skrócie: Magdalena Przybysz w swojej analizie stwierdza, że premier Mateusz Morawiecki nie może nakazać Poczcie Polskiej organizowania wyborów, a jeśli podejmie taką decyzję, to musi liczyć się z odpowiedzialnością karną, odpowiedzialnością przed Trybunałem Stanu, upadkiem rządu i osobistą odpowiedzialnością finansową.

Kancelaria Premiera do dziś nie potwierdziła dziennikarzom istnienia opinii swojej byłej prawniczki, a stało się tak, ponieważ opinia wysłana mailem nigdy nie stała się formalnym dokumentem oraz dlatego, iż była tak bardzo miażdżąca dla KPRM, że ta zamówiła aż pięć zewnętrznych ekspertyz, które miały podważyć tezy zawarte w opracowaniu Magdaleny Przybysz.

W analizie byłej szefowej prawników KPRM czytamy: Należy wskazać na następujące istotne konsekwencje i rodzaje odpowiedzialności osoby sprawującej funkcję Prezesa Rady Ministrów w przypadku naruszenia prawa w związku z zajmowanym stanowiskiem: odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu, przed parlamentem, odpowiedzialności karnej, cywilnej. W konkluzji dokumentu nielegalność planów Prawa i Sprawiedliwości aż bije po oczach: Brak podstaw do wydania przez Prezesa Rady Ministrów decyzji administracyjnej polecającej spółce Poczta Polska SA. przeprowadzenia de facto wyborów powszechnych na podstawie art. 11 ust. 2 specustawy.

Z ustaleń dziennikarzy wynika, że analiza Magdaleny Przybysz była w posiadaniu Michała Dworczyka już 13 kwietnia, zaś od 11 kwietnia posiadał analizę Mariusza Haładyja, w której czytamy m.in.:

  • “Polecenie wydane na podstawie art. 11 jest, w naszej ocenie, zbędne, a w sensie formalnym pozbawione podstawy prawnej”;

  • “Ustawa nie zawiera jakiegokolwiek upoważnienia/kompetencji dla Prezesa Rady Ministrów w zakresie wydawania rozporządzeń lub innych aktów o charakterze władczym”;

  • “W obecnym stanie prawnym, tj. przed wejściem w życie ustawy o wyborach wydanie polecenia nie jest, jak się wydaje możliwe. Nie jest bowiem spełniona przesłanka wydania polecenia, o którym mowa w art. 11 ust. 2. ustawy o COVID-19, tj. cel polegający na przeciwdziałaniu COVID-19, skoro głosowanie korespondencyjne w sposób powszechny nie jest jeszcze prawnie dopuszczalne”.

Mimo to już 16 kwietnia 2020 r. premier Mateusz Morawiecki wydał decyzję o organizacji wyborów.


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie