Polityka i społeczeństwo

Morawiecki przechodzi do ofensywy. Desperackie kłamstwa o Unii Europejskiej ocalą premiera?

Morawiecki przechodzi do ofensywy. Desperackie kłamstwa o Unii Europejskiej ocalą premiera?
Fot. W. Kompała / KPRM

Mateusz Morawiecki przechodzi do ofensywy. Premier w końcu zabiera głos w sprawie taśm ze swoim udziałem. Polityk udał się w celu ogłoszenia swojego przekazu oczywiście do przychylnej redakcji “Do Rzeczy”, aby nie musieć konfrontować się ze zbyt trudnymi pytaniami. Strategia premiera na wyjście z kryzysu okazuje się dziecinnie prosta. Polityk próbuje wmówić wszystkim, że to zemsta mafii vatowskich za uszczelnianie, które zapewniło miliardy dla budżetu. Premier postanowił przy tym zakpić z Unii Europejskiej stwierdzając, że „z rąk przestępców wyrwaliśmy więcej, niż dostajemy z UE”. Pokazało to, że Morawiecki chce pokazać siebie niemal za zbawcę narodu, który własnymi rękami dokonał więcej niż 14 lat członkostwa we wspólnocie, stąd za tak dobrą pracę dla obywateli musiał znaleźć się na celowniku układu.

Czujny obserwator zapytałby kiedy Morawiecki odzyskał w ramach uszczelniania ponad 400 mld zł, bo tyle dostaliśmy z Unii, ale fakty zdają się w tej dyskusji nie liczyć. Uszczelnianie wszakże dało nieporównywalnie mniejsze środki, a premier ponownie ordynarnie skłamał, na podobnym poziomie jak w przypadku budowy dróg za rządu PO-PSL. W 2017 roku z tytułu VAT wpływy wzrosły bowiem o 23% czyli 30 mld zł, ale wbrew laudacji prorządowych mediów nie jest wcale tak duża zasługa uszczelniania. Przy prawie 5% wzroście konsumpcji około 7 mld zł z omawianej kwoty jest efektem wzrostu gospodarczego, a nie działań rządu. Z pozostałych 23 mld zł, 4-5 mld to efekt manipulacji zwrotami VAT, kiedy w grudniu 2016 oddano przedsiębiorcom środki już przewidziane na styczeń 2017, tym samym zawyżając statystyki wpływów za zeszły rok. Zatem uszczelnianie, które jak ocenił sam NIK zawdzięczamy głównie wprowadzeniu Jednolitego Pliku Kontrolnego, jeszcze za rządów PO-PSL, dało budżetowi około 20 mld zł wpływów. Tymczasem tylko w 2017 roku dostaliśmy na czysto z Unii 7,5 mld euro. Przy nawet silnym kursie złotego na poziomie 4,2 złotych za euro daje to 31,5 mld zł. Pytanie zatem, gdzie jest ta wyrwana z rąk przestępców większa kwota?

Premier niestety ponownie zmyśla, próbując desperacko bronić swojej politycznej pozycji. Jednak to zupełnie już nie dziwi. Czy o uczciwości może mówić bowiem osoba, która ukrywa majątek, a koniec końców zmieniła swój światopogląd o 180 stopni tylko po to, aby dostać rządową posadę?

Źródło: dorzeczy.pl

Fot. W. Kompała / KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie