Polityka i społeczeństwo

Morawiecki pozbawiony szans na schedę po Kaczyńskim? Potężny cios w premiera rządu

W PiS trwa zakulisowa walka o schedę po Jarosławie Kaczyńskim. Choć w oficjalnym przekazie mówi się, że prezes pozostanie u steru przez najbliższe 10 lat, co miało udowodnić zdecydowane wystąpienie na konwencji samorządowej partii, to jednak politycy PiS nie próżnują starając się wykroić jak największy kawałek tortu dla siebie. Jednym z naturalnych kandydatów do objęcia przywództwa jest Mateusz Morawiecki, czemu sprzyja funkcja szefa rządu oraz wyraźnie pod niego ustawiona konwencja PiS, gdzie jego miejsce nr 2 w partii miało wyglądać na niekwestionowane. Okazuje się jednak, że szef rządu będzie musiał się w walce zmierzyć z czymś więcej niż tylko wrogością potężnych partyjnych frakcji. Przeciwnicy Morawieckiego otrzymali bowiem w ręce bardzo cenne narzędzie, które pozwoli nieustająco podważać prawo premia do schedy po Jarosławie Kaczyńskim.

Tą bronią okazują się badania opinii publicznej. Mateusz Morawiecki liczył zapewne, że stałą obecność w mediach i poparcie społeczne staną się tarczą, która zagwarantuje mu uciszenie przeciwników. Tymczasem w sondażu dla Rzeczpospolitej zapytano Polaków, czy widzą w premierze następcę Jarosława Kaczyńskiego. Ku zdziwieniu Mateusza Morawieckiego, pozytywnie o takiej wizji wyraził się zaledwie co czwarty badany. Przeciwnego zdania była ponad jedna trzecia badanych (stosunek 25,3% do 34,5%). Jednak nie dość, że polityk zebrał więcej negatywnych not niż pozytywnych, to na dodatek 40% obywateli nie ma jakiekolwiek zdania co do przyszłości politycznej szefa rządu.

Opisane badania są wymarzoną bronią w ręku oponentów Morawieckiego, takich jak choćby Beata Szydło, Zbigniew Ziobro, a także zaufani współpracownicy prezesa z tzw. “zakonu Porozumienia Centrum”. Słabość premiera w jego odbiorze społecznym pozwala bowiem rozsiewać plotki, że przywództwo Mateusza Morawieckiego nie przynosi korzyści Prawu i Sprawiedliwości, a partia potrzebuje innego rodzaju lidera.

Przy słabych korzeniach premiera w PiS i jego wyraźnie outsiderskim życiorysie, stanowi to poważne zagrożenie. Premier nie może bowiem liczyć na wieloletnie przyjaźnie i partyjne długi, a jego argumentem są atuty, jakie zapewnia formacji i wpływy wynikające z funkcji szefa rządu. Wszyscy politycy PiS chcą bowiem tylko jednej rzeczy, utrzymania swoich stanowisk. Jeśli przywództwo Morawieckiego tego ostatniego nie zapewni, to premier może bardzo szybko straci szanse na objęcie schedy po Jarosławie Kaczyńskim.

Źródło: rp.pl

fot. flickr Piotr Drabik/KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie