Polityka i społeczeństwo

Morawiecki już wie, kto chce się go pozbyć? Będą wyciągnięte surowe konsekwencje

Prezes Kaczyński już wie, że robiąc twarzą kampanii wyborczej Mateusza Morawieckiego przedobrzył. Najprawdopodobniej chciał pomóc premierowi zaliczyć pierwszy polityczny sukces wyborczy, a wystawił go na atak jego rywali w wyścigu o przyszłe przywództwo w obozie prawicy. Sam premier też już wie, że afera taśmowa z jego udziałem może wpłynąć bardzo negatywnie na wyniki nadchodzących wyborów, nawet jeśli obecne sondaże (także wewnętrzne) tego nie pokazują. By nie zostać twarzą ewentualnej klęski, Morawiecki obmyślił już plan, jak wykorzystać wykrzywione postrzeganie politycznego świata przez swojego mentora i przekuć klęskę w swoje zwycięstwo. Przy czym oznaczenie zwycięstwa właśnie jako osobistego, nie partyjnego ma tu bardzo duże znaczenie.

Cóż bowiem planuje premier? Otóż jak donosi Renata Grochal z “Newsweeka”, ostatnie tygodnie to wiercenie dziury w brzuchu prezesa PiS i przekonywanie go przez premiera w codziennych rozmowach, że sukces dobrej zmiany jest niemożliwy, gdy w obozie tym są tacy politycy jak Zbigniew Ziobro, którzy rzucają premierowi kłody pod nogi.  Morawiecki jest bowiem przekonany, że to właśnie minister sprawiedliwości i lider Solidarnej Polski był głównym pomysłodawcą odgrzania kotleta z taśmami Morawieckiego i to z jego środowiska poszedł do mediów cynk, że w aktach śledztwa są brudy, uderzające w premiera.

Na nieszczęście Ziobry, niezależnie od tego, czy zarzuty premiera są prawdziwe czy nie, wierzyć w nie zaczyna najważniejszy sędzia w kraju, czyli Jarosław Kaczyński. Efekt może być tylko jeden – osłabienie Ziobry wraz z sugerowaną przeprowadzką do Brukseli. Dodatkowo odebranie wpływów na obsadę państwowych spółek, o które Ziobro od dawna walczy z Morawieckim.

Jeśli przebiegły plan pozbycia się rywala uda się premierowi, to niewątpliwie zyska on w oczach szeregowych działaczy oraz elektoratu. Nie można też wykluczyć, że takie zwycięstwo nad Ziobrą zniechęci innych potencjalnych delfinów do udziału w wyścigu po fotel lidera obozu władzy. Wtedy Kaczyński będzie mógł z pełnym przekonaniem powtórzyć, że Morawiecki był strzałem w dziesiątkę.

Źródło: Newsweek

Fot. Krystian Maj / KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Media Tygodnia

Ładowanie