Polityka i Społeczeństwo Sport

Morawiecki bohaterem Turnieju Czterech Skoczni. Niemcy zaskoczeni interwencją polskiego rządu ws. konkursu w Oberstdorfie

Kamil Stoch zajął drugie miejsce w inaugurującym Turniej Czterech Skoczni konkursie w Oberstdorfie. Niemiecki „Tagesspiegel” ironizuje, że z wyniku szczególnie zadowolony może być Mateusz Morawiecki.

Polscy kibice odetchnęli z ulgą – po ogromnym zamieszaniu nasi skoczkowie zostali dopuszczeniu do udziału w konkursie w Oberstdorfie. Kamil Stoch zajął drugie miejsce i będzie liczył się w walce o zwycięstwo w Turnieju Czterech Skoczni. To świetna wiadomość, bo wydawało się, że dla Polaków emocje w tegorocznym TCS skończą się jeszcze przed rozpoczęciem turnieju. Wszystko przez zamieszanie z testami na obecność koronawirusa.

Polska reprezentacja została wykluczona przez niemiecki sanepid, gdy pozytywny wynik testu uzyskał Klemens Murańka. Gdy później powtórzono badania, polski skoczek miał już wynik negatywny. Polacy domagali się przywrócenia do konkursu. Pikanterii tej sytuacji dodaje fakt, że koronawirusa wykryto też u fizjoterapeuty niemieckiej kadry. Niemców jednak nie wykluczono, gdyż zakażony rzekomo nie miał kontaktu z zawodnikami. W sprawę zaangażował się polski rząd.

Nie możemy lekceważyć zagrożenia wynikającego z epidemii, ale nie może być też zgody na rażącą niesprawiedliwość, jaka spotkała naszą reprezentację skoczków narciarskich – napisał na Facebooku Mateusz Morawiecki.

Niemiecki „Tagesspiegel” wydaje się zaskoczony, że sprawa sięgnęła aż tak wysokich kręgów. Ironicznie zauważa, że po konkursie w Oberstdorfie to Morawiecki może być szczególnie zadowolony z wyników. Gazeta stwierdza, że sportowa strona tegorocznego TCS została przyćmiona przez „wątpliwą interwencje polskiego rządu”. “Tagesspiegel”  nie wyobraża sobie sytuacji, w której to Angela Merkel walczy o udział w konkursie niemieckich zawodników, Markusa Eisenbichlera czy Karla Geigera.

Dalej gazeta zastanawia się, jaki wpływ na dalszą część sezonu będzie miała ingerencja polskiego rządu. Możliwe, że zespoły stale będą podważać wynik testu na koronawirusa i testować się do skutku, byleby wystąpić w zawodach. Teraz skoczków czeka konkurs w Garmisch-Partenkirchen. Tradycyjnie odbędzie się on w Nowy Rok. Jeżeli nie dojdzie do kolejnego zamieszania, pierwsza seria rozpocznie się 1 stycznia o 14:00.

Źródło: Onet

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie