Polityka i społeczeństwo

Minister Spraw Zagranicznych przez przypadek powiedział, co naprawdę myśli o działaniach Donalda Tuska na rzecz Polski. Obóz PiS się wścieknie

Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz po raz kolejny pokazał, że jest politycznym outsiderem w obozie władzy. Polityk bowiem nie pierwszy raz wykonał ruch wbrew przyjętej narracji dobrej zmiany i to w kluczowym dla niej obszarze. Na antenie RMF FM szef MSZ był bowiem pytany o potencjalne ustępstwa wobec Komisji Europejskiej, negocjacje unijnego budżetu i ocenę wsparcia ze strony Donalda Tuska w tych ostatnich.

Ocena byłego premiera ze strony Jacka Czaputowicza jednak całkowicie zaskoczyła. Minister nie powiedział słowa o reprezentowaniu interesów Niemiec, układach i innych stałych elementach przekazu dnia o Tusku, jakimi zasypuje opinię publiczną PiS i przychylne mu media niemal każdego dnia. Zamiast tego na pytanie, czy Donald Tusk będzie wspierał Polskę, żeby pieniędzy w przyszłej perspektywie unijnej dla naszego kraju było jak najwięcej, odpowiedział:

“Myślę, że tak, tutaj nie mam wątpliwości”.

Minister wskazał na wspólnotę interesów ponad podziałami politycznymi:

“Wydaje mi się, że tak, bo to przecież jest w interesie Polski. Nie wiadomo, jakie będą rządy w czasie obowiązywania przyszłej perspektywy, to jest na siedem lat. Także wydaje mi się, że tutaj interes Polski jest wspólny i wszystkie partie będą bronić tego, żeby ten budżet był sprawiedliwy a zarazem korzystny dla Polski”.

Prowadzący rozmowę Krzysztof Ziemiec drążył temat, czy zatem z byłym premierem są prowadzone przez rząd rozmowy:

“To jest kwestia Komisji Europejskiej, tam są podejmowane decyzje. Pan premier Donald Tusk jest przewodniczącym Rady Europejskiej, która się zajmuje trochę innymi sprawami. Ale oczywiście rozmowy mają miejsce, bo gdy prowadzi Radę, premier Mateusz Morawiecki uczestniczy i tam te kontakty są w sposób naturalny, choćby przez to, że prowadzi to spotkanie”.

Dziennikarz wydawał się nie być usatysfakcjonowanym powyższymi wypowiedziami, stąd zapytał ministra, czy ten “ma wrażenie, że Donald Tusk wystarczająco dobrze wspiera polskie sprawy czy za mało? Wówczas Jacek Czaputowicz zaskoczył najbardziej odpowiadając jednoznacznie:

“Jak powiedziałem – w ramach tych kompetencji trudno zarzucić cokolwiek”.

Tym samym osoba odpowiedzialna za dyplomację polskiego rządu wskazała, że na płaszczyźnie wykonywania swoich obowiązków względem Polski Donaldowi Tuskowi nic nie można zarzucić. Jest to odosobniona opinia w obozie Zjednoczonej Prawicy. Polityk tym samym podważył całą budowaną przez wiele miesięcy nagonkę na przewodniczącego Rady Europejskiej. Stawia to poważne pytanie o przyszłość ministra, który już wcześniej nie był w łaskach prezesa. Nie jest tajemnicą, że Czaputowicz była notorycznie pomijany w ustaleniach dotyczących rozwiązywania głośnych kryzysów dyplomacji z początku tego roku. Jarosław Kaczyński powiedział nawet wprost w mediach, że PiS liczył na objęcie resortu przez kogoś innego, a Jacek Czaputowicz jest “eksperymentem”.

Los byłej minister cyfryzacji Anny Streżyńskiej pokazuje, że dobra zmiana jest bezwzględna dla polityków, którzy włamują się z linii partii ze szczerymi opiniami. W opisanej sytuacji szef MSZ nie może być nawet na moment pewny swojej pozycji. Rząd dał już do mediów przecieki o kolejnej nadchodzącej rekonstrukcji, stąd pójście pod prąd może ministra kosztować nawet stanowisko.

Źródło: rmf24.pl

fot. flickr/KPRM/flickr/EU2017EE

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie