Polityka i społeczeństwo

Minister Ardanowski w opałach. Nowe fakty w sprawie mięsa z chorych krów pogrążą polskie służby

Posypią się głowy w spółkach. PiS próbuje ukryć kompromitację swojej polityki
Fot. Krystian Maj / KPRM

Dziś do Polski przybędą eksperci, oddelegowani przez Komisję Europejską, by zająć się bulwersującą sprawą uboju chorego i padłego bydła, które ujawnili reporterzy programu “Superwizjer” z TVN. Najwyraźniej nie do końca podzielają deklaracje polskiego resortu rolnictwa oraz Głównego Lekarza Weterynarii Pawła Niemczuka, że mięso, także pochodzące z ubojni, w której udało się wyłapać ten nielegalny proceder, jest bezpieczne dla konsumentów. Jak możemy przeczytać na stronach Ministerstwa Rolnictwa, mięso zostało zabezpieczone i przebadane, nie stwierdzono zagrożeń biologicznych. Mięso i jego przetwory mogą być spożywane. Jednak są wycofywane z obrotu, gdyż pochodzą z uboju, który był prowadzony niezgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.

Minister Jan Krzysztof Ardanowski zapowiedział także stanowczą walkę z przestępcami, którzy z takiego procederu uczynili sobie źródło łatwego i dużego dochodu. – Nie będzie pobłażania dla przestępców, którzy niszczą wizerunek polskiej żywności i podważają zaufanie do polskich producentów – mówił minister. W oświadczeniu, jakie trafiło do mediów dzień po publikacji materiału “Superwizjera” tj. 30 stycznia br., pojawiła się także informacja, że już 14 stycznia, tj. w tym samym dniu, w którym dziennikarze powiadomili o ustaleniach policję, resort podjął czynności sprawdzające, wyjaśniające i zabezpieczające. Dziś jednak okazuje się, że zrobił zdecydowanie zbyt mało, co może mieć niebagatelne znaczenie w kontekście unijnej kontroli i ewentualnych konsekwencji, jakie dotkną polski rynek wołowiny.

Dotychczas wiadomo jedynie o jednej ubojni i 800 kg mięsa, które zostało zidentyfikowane jako pochodzące z przestępstwa. Tyle tylko, że coraz trudniej uwierzyć, że ujawniony przypadek jest na polskim rynku odosobniony. Eksperci KE zajmą się jednak nie tylko samymi ubojniami (którym dano bardzo dużo czasu na przygotowanie się do nich) ale i działaniami samego ministerstwa. Jak się bowiem udało ustalić dziennikarzom TVN, choć już 14 stycznia resort dowiedział się o problemie, to dopiero ponad 2 tygodnie później o wysłaniu w tej kwestii alertu dowiedzieli się nasi partnerzy z Unii Europejskiej. 

– Te decyzje były zdecydowanie spóźnione. Inspekcja weterynaryjna i policja miały wiedzę o tym, co tam się dzieje w momencie, kiedy wezwaliśmy ich na miejsce, czyli 14 stycznia. (…) Tak naprawdę przez dwa tygodnie nic się nie działo – tłumaczy dziennikarz “Superwizjera” TVN Tomasz Patora. Problem dotyczy także samego mięsa. Odnalezione 800 kg dotyczy mięsa ubitego w dniach 10-14 stycznia, a reportaż obejmował wydarzenia z listopada 2018 roku. Dlaczego alert nie objął także tamtych partii zapewne zapytają unijny eksperci.

Sam minister Ardanowski, jak to politycy PiS mają w zwyczaju, gdy ich zaniechania stają się problemem dla wszystkich, zrzuca winę albo na dziennikarzy, którzy proceder ujawnili (kuriozum!), albo zapowiada nowe przepisy, które ryzyko występowania takiego procederu mają zminimalizować.

– W ubojniach, gdzie nie ma 24-godzinnej obecności lekarzy weterynarii, trzeba wprowadzić 24-godzinny monitoring – proponuje minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. – Żeby to był okres co najmniej 3 miesięcy i żeby był stały dostęp dla inspekcji weterynaryjnej do tych nagrań, jak i organów ścigania – dodaje Paweł Niemczuk, główny lekarz weterynarii. Tyle tylko, że propozycje resortu mogą problemu nie rozwiązać, z uwagi na olbrzymie zaniedbania w sferze służb weterynaryjnych i braku inspektorów weterynarii na rynku, których bolączką są  niskie wynagrodzenia. Wieloletnich zaniedbań nie da się nadrobić w kilka miesięcy i tego na media prywatne przerzucić się nie da. Wyniki kontroli unijnych ekspertów mogą zatem być dla Polski zimnym prysznicem, a skutki dla hodowców bydła bardzo poważne. Ewentualny zakaz eksportu polskiej wołowiny w roku wyborczym może być dla rządu PiS gigantycznym problemem.

Źródło: TVN 24

Fot. Krystian Maj / KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Media Tygodnia

Ładowanie