Polityka i Społeczeństwo

Michał Szułdrzyński: PiS pogodziło się, że w Biurze RPO nie będzie zasiadał przedstawiciel partii rządzącej [WYWIAD]

Na razie jest taka sytuacja, że do połowy lipca jest profesor Adam Bodnar, a potem na mocy decyzji TK skończy się jego kadencja. Wówczas nie będzie Rzecznika Praw Obywatelskich, tylko osoba pełniąca obowiązki. Natomiast dobra wiadomość jest taka, że  PiS pogodziło już się z tym, że w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich nie będzie zasiadał przedstawiciel partii rządzącej – z dziennikarzem i publicystą tygodnika „Rzeczpospolita” o kandydacie opozycji na stanowisko RPO i sytuacji wokół wyboru następcy profesora Adama Bodnara rozmawia Michał Ruszczyk.

Michał Ruszczyk: Kluby Koalicji Obywatelskiej, PSL, Lewicy, Polska 2050 i Polskie Sprawy, ale także przedstawiciele Porozumienia poparli kandydaturę profesora Marcina Wiącka na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Pod kandydaturą podpisany jest między innymi wicepremier Jarosław Gowin. Dlaczego właśnie teraz Porozumienie idzie na zwarcie z PiS-em?

Michał Szułdrzyński: Jak rozumiem dlatego, że nie zostały zrealizowane wcześniejsze ustalenia. To znaczy, gdy Bartłomiej Wróblewski był kandydatem Zjednoczonej Prawicy na Rzecznika Praw Obywatelskich i ważyły się jego losy, opinia publiczna dostała taki komunikat, że umowa PiS i Gowina jest taka, że kolejnego kandydata wskaże Porozumienie. Partia Jarosława Gowina chciała wskazać swojego kandydata, którym był profesor Konopczyński, ale PiS nie chciał go poprzeć. Wówczas wycofał się z ubiegania o stanowisko RPO, a to oznaczało, że umowa między Kaczyńskim a Gowinem przestała obowiązywać i Porozumienie poparło profesora Wiącka. Warto wspomnieć, że Porozumienie wcześniej współpracowało z obecnym kandydatem opozycji. Mianowicie, profesor Wiącek pisał opinie prawne w sporze między Gowinem a Bielanem. Miał rozstrzygnąć, kto jest przewodniczącym partii. W związku z tym, że jest to znany prawnik środowisku Porozumienia, dostał jego poparcie.

Co Jarosław Gowin usiłuje ugrać na poparciu kandydata opozycji?

Przypomnijmy, czy jest to faktycznie kandydat opozycji, czy jednak Zjednoczonej Prawicy, gdyż jego poparcie rozważało Prawo i Sprawiedliwość. Mówił o tym w mijającym tygodniu Krzysztof Sobolewski, że nie wyklucza takiej opcji. Jeżeli mówi to człowiek z Komitetu Wykonawczego partii rządzącej, to ciężko powiedzieć, czy jest to kandydat opozycji; raczej jest to kandydat ponadpartyjny.

Czy w tej sytuacji można będzie jeszcze mówić o Zjednoczonej Prawicy?

Kluczem dla Zjednoczonej Prawicy będzie los ustaw związanych z Polskim Ładem. Jeżeli tam nie będzie większości, to nie będzie czegoś takiego jak Zjednoczona Prawica. Musimy też pamiętać, że mamy do czynienia z pewną fikcją. Mianowicie, liderzy koalicji rządzącej podpisali deklarację dotyczącą Polskiego Ładu, ale później okazało się, że Jarosław Gowin chce negocjować to, co podpisał. W związku z tym „ceremonia jedności” nie rozwiązała problemów, które istnieją między koalicjantami. Konfliktów jest coraz więcej, a liderzy nie wiedzą, czy wystartują w 2023 roku, a zatem muszą kalkulować w zależności od sytuacji, żeby nie zostać na lodzie.

Czy ogłoszenie kandydatury profesora Wiącka rozwiąże sprawę następcy Adama Bodnara?

Podpisanie się pod kandydaturą to jedno, wszystko zależy od tego, co wydarzy się na Sali Plenarnej 15 czerwca. Pamiętajmy, jak w ostatnim czasie wyglądają głosowania, ktoś zapomni nacisnąć guzik, nie zdąży na głosowanie czy znajdzie jeszcze inną wymówkę. Osobiście oceniam, że szanse są 60:40  dla profesora Wiącka.

Marszałek Terlecki zapytany, dlaczego PiS poparło Staroń odpowiedział: „Bo bardzo chciała”. Czy „bardzo chcieć” to wystarczające referencje na stanowisko ombudsmana?

Bardzo też chciała Pani Zuzanna Rudzińska – Bluszcz i miała olbrzymie poparcie, ale wtedy nie było to istotne.

Podobno głosowanie nad kandydaturą Wiącka i Staroń na Rzecznika ma zostać wyznaczone na specjalne posiedzenie 15 czerwca. Po co PiS-owi te ponad dwa tygodnie odroczenia tego głosowania?

Z tego co pamiętam kolejne posiedzenie Sejmu ma być dopiero pod koniec czerwca, a więc jest to swego rodzaju przyśpieszenie dlatego, że kończy się jedno posiedzenie w piątek. Natomiast kolejne posiedzenie jest planowane na 23 i 24 czerwca, a więc tak jak wspomniałem i tak to głosowanie odbędzie się wcześniej.

Jeżeli kandydatura profesora Wiącka zostanie odrzucona, to czy przed lipcem PiS wysunie kolejną propozycję?

Jak na razie widać, że PiS usiłuje zachować pozory, że próbuje wybrać jakiegoś kandydata, w związku z tym sądzę, że w ciągu tych dwóch tygodni będą się dziać różne rzeczy, ale nie chciałbym wychodzić w dalszą przyszłość.

W jaki sposób PiS ma zamiar wprowadzić do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich swojego komisarza?

Na razie jest taka sytuacja, że do połowy lipca jest profesor Adam Bodnar, a potem na mocy decyzji Trybunału Konstytucyjnego skończy się jego kadencja. Wówczas nie będzie Rzecznika Praw Obywatelskich, tylko osoba pełniąca obowiązki. Natomiast, dobra wiadomość jest taka, że  PiS pogodził już się z tym, że w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich nie będzie zasiadał przedstawiciel partii rządzącej.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Michal Ruszczyk

Historyk i dziennikarz współpracujący z portalami informacyjnymi i mediami obywatelskimi. Wydawca i redaktor Sieciowej Telewizji Obywatelskiej Video Kod. Redaktor miesięcznika “Nasze Czasopismo” od stycznia 2018 do marca 2019. Od października 2018 współpracownik portali internetowych - Crowd Media, wiadomo.co i koduj24. Współzałożyciel i członek zarządu Stowarzyszenia Kluby Liberalne do marca 2019 roku. Od kwietnia 2019 związany z Koalicją Ateistyczną. Były członek warszawskich struktur Nowoczesnej.

Media Tygodnia
Ładowanie