Polityka i Społeczeństwo

Michał Kolanko: Nie można wykluczyć przejścia Porozumienia do opozycji, ale obecnie jest to mało prawdopodobne [Wywiad]

Myślę, że przejście Porozumienia do opozycji nie jest w 100% wykluczone, ale w obecnej sytuacji politycznej wydaje mi się mało prawdopodobne. Jaką alternatywę będzie miał Jarosław Gowin po stronie opozycji? Premier rządu technicznego, który może potrwać dwa tygodnie do miesiąca i będzie obejmował cała opozycję. Nie wyobrażam sobie, żeby to dla takiego polityka, jakim jest Gowin, który myśli długoterminowo, było to atrakcyjną ofertą. – Z redaktorem dziennika „Rzeczpospolita” Michałem Kolanko o sporze w Porozumieniu i sytuacji w Zjednoczonej Prawicy rozmawia Michał Ruszczyk.

Michał Ruszczyk: Adam Bielan ogłosił się prezesem Porozumienia, a nie zrobiłby tego bez namaszczenia przez Jarosława Kaczyńskiego. Kogo w tym sporze faktycznie popiera prezes PiS-u?

Michał Kolanko: To jest bardzo trudne pytanie, ponieważ zastanawiam się, na ile to przyzwolenie było faktyczne, a na ile dorozumiane. O tym przyzwoleniu wprost mówią też politycy Gowina jak Magdalena Sroka. Jednak widać, że niektórzy politycy PiS-u – jak na przykład Jacek Sasin – mówią, że liderem Porozumienia jest Jarosław Gowin. Można odnieść wrażenie, że PiS nie chce mimo wszystko w tej sprawie zabierać rozstrzygającego do końca głosu i jeszcze bardziej komplikować tej sytuacji, gdyż liczy, że ona w jakiś sposób się sama rozstrzygnie. Na razie ważni politycy mówią, że liderem Porozumienia jest Jarosław Gowin i to o czymś świadczy, ale jednocześnie podkreślają, że to wewnętrzna sprawa Porozumienie. Bo Jarosław Gowin ma szable – a to się w tym boju liczy najbardziej. To przynajmniej PiS uznaje.

Jak wynika z doniesień medialnych, politycy PiS-u krytykują posunięcia Adama Bielana.  Kiedy można spodziewać się, że prezes Kaczyński zajmie stanowisko w tej sprawie?

Politycy PiS-u i Kaczyński poczekają do momentu rozstrzygnięcia prawnego, co może trochę potrwać. Nie wykluczałbym też, że PiS czeka też na rozstrzygnięcie polityczne w Porozumieniu, ale na ten moment trudno powiedzieć, czy ono jest możliwe. Powiedzmy sobie szczerze, ta sytuacja takiego właśnie podziału nie jest nikomu w Zjednoczonej Prawicy na rękę.

Podobno Jarosław Gowin przekazał już dokumenty w sprawie dymisji ze stanowisk ministerialnych zawieszonych członków swojej partii. Jaki finał będzie miała ta sprawa? Czy może dojść do wcześniejszych wyborów?

Moim zdaniem nie w tej chwili. Gowin nie ma i nie będzie, być może, miał wiarygodnej alternatywy po stronie opozycji, która zagwarantuje mu taką samą pozycję lub większą w przyszłym Sejmie, to do wcześniejszych wyborów nie dojdzie. Nie jest taką oferta bycia marszałkiem czy premierem w konstelacji od Zandberga do Konfederacji, bo to nie jest trwała konstelacja.  Ale pozycja Gowina jest teraz jest bardzo silna w Zjednoczonej Prawicy, bo przetrwał kolejny atak wewnętrzny. To tym bardziej sprawia, że nie ma po co przechodzić do opozycji.

Jeżeli się obserwuje sytuację w Porozumieniu, to można mieć wątpliwość, czy Jarosław Gowin ma jeszcze swoją partię.

Myślę, że Jarosław Gowin ma przede wszystkim swoich ludzi, którzy są mu lojalni. Mam tu na myśli też wielu młodych polityków, którzy pozostali przy nim.

Adam Bielan domaga się dostępu do kont, siedziby i dokumentów Porozumienia. Czy powinien otrzymać je od Gowina?

W logice tego sporu Jarosław Gowin uważa, że Adam Bielan nie ma do tego prawa i nie powinien się tytułować prezesem partii Porozumienie. Zdziwiłbym się, gdyby Gowin przekazał dokumenty, o które prosi Adam Bielan i na odwrót. Pytanie jest szersze: czy w tej sprawie jest możliwe jakieś polityczne ocieplenie między Bielanem a Gowinem? Teraz obydwie strony deklarują, że chcą być w Zjednoczonej Prawicy, a jednocześnie spierają się o to, kto jest liderem partii, która jest koalicjantem. To moim zdaniem nie działa na korzyść koalicji rządzącej. PiS liczyło pewnie, że partia Gowina zostanie szybko przejęta. Tak się nie stało. Gowin się obronił i ma pakiet kontrolny – tak to wygląda.

Czy Pana zdaniem jest możliwe, żeby Jarosław Gowin i Adam Bielan zawarli jakiś kompromis ze sobą?

Poziom emocji w Porozumieniu jest bardzo wysoki i to może być już praktycznie niemożliwe. Natomiast, czy to jest całkowicie niemożliwe, to też trudno w obecnym momencie powiedzieć. Dla PiS-u sytuacja nie jest korzystna – jak już mówiłem.

Jak bardzo Zjednoczona Prawica wyjdzie poobijana po konflikcie w Porozumieniu? A może to tylko wzmacniający PiS proces „pożerania przystawki”?

Wybory będą za trzydzieści miesięcy. To dużo czasu. Nie mam szklanej kuli. Czy Zjednoczona Prawica przetrwa w obecnym kształcie do końca kadencji, czy też wydarzy się też coś niespodziewanego, co może zmienić obecny układ sił w Sejmie i ewentualnie doprowadzi to do wcześniejszych wyborów? Za dużo jest zmiennych, żeby jednoznacznie powiedzieć.

Jarosław Gowin w coraz mniejszym stopniu zgadza się z główną linią Zjednoczonej Prawicy. Czy Zjednoczona Prawica może zostać zredukowana do koalicji PiS z Solidarną Polską?

Myślę, że przejście Porozumienia do opozycji nie jest w 100% wykluczone, ale w obecnej sytuacji politycznej wydaje mi się mało prawdopodobne. Tak jak mówiłem: jaką alternatywę będzie miał Jarosław Gowin po stronie opozycji? Premier rządu technicznego, który może potrwać dwa tygodnie do miesiąca i będzie obejmował cała opozycję. Nie wyobrażam sobie, żeby to dla takiego polityka, jakim jest Gowin, który myśli długoterminowo, było atrakcyjną ofertą. Gowin już pokazał, że jest wytrawnym politykiem w przypadku wyborów majowych i Unii Europejskiej. Sądzę, że hasła opozycji o „pięciu sprawiedliwych” w Porozumieniu to są życzenia opozycji i na ten moment się nie ziszczą.

Jaka przyszłość czeka Jarosława Gowina?

Jarosław Gowin powiedział kiedyś, że zamierza budować silną partię republikańską, ale obecna sytuacja te plany trochę komplikuje. Czy je wyklucza? Chyba nie. Zostali przy nim młodzi politycy, którzy są jego największym kapitałem politycznym na przyszłość. Co do Gowina, to moim zdaniem jest to polityk, którego warto obserwować, gdyż ma bardzo dobre wyczucie chwili i trendów. To pokazał 2019 rok.

Czy zgodzi się Pan, że ostatecznie o przyszłości politycznej Gowina i Porozumienia może zadecydować ewentualne głosowanie nad ustawą wprowadzającą dla mediów podatek od reklam? A może nawet już decydującym ruchem było ogłoszenie stanowiska Porozumienia w tej kwestii?

Zadałbym inne pytanie. To znaczy, czy do głosowania w ogóle dojdzie? Gdyż PiS forsował już kilka kontrowersyjnych projektów jak na przykład trzydziestokrotność i rozważano wtedy głosowanie z Lewicą, która w części też ten pomysł popierała. Kaczyński się na to nie zdecydował, gdyż byłby to krok w nowym kierunku, który byłoby trudno wytłumaczyć wyborcom.  PiS teraz deklaruje, że chce forsować projekt, zmieniać go. Jeśli do głosowania dojdzie, to na pewno będzie to ważne głosowanie. Ale upadek projektu byłby dla większości poważnym ciosem. Może to być duże ryzyko.

Czy Pana zdaniem, Kaczyńskiemu może się udać znaleźć innego partnera w celu rozprawy z mediami?   

Nie sądzę, gdyż opozycja akurat w tej sprawie mówi jednym głosem i to od Konfederacji, aż po Lewicę.

Bardzo dziękuję za rozmowę.      

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Michal Ruszczyk

Historyk i dziennikarz współpracujący z portalami informacyjnymi i mediami obywatelskimi. Wydawca i redaktor Sieciowej Telewizji Obywatelskiej Video Kod. Redaktor miesięcznika “Nasze Czasopismo” od stycznia 2018 do marca 2019. Od października 2018 współpracownik portali internetowych - Crowd Media, wiadomo.co i koduj24. Współzałożyciel i członek zarządu Stowarzyszenia Kluby Liberalne do marca 2019 roku. Od kwietnia 2019 związany z Koalicją Ateistyczną. Były członek warszawskich struktur Nowoczesnej.

Media Tygodnia
Ładowanie