Polityka i społeczeństwo

Miarka się przebrała! Stanowcza reakcja posłów opozycji w sprawie sex-afery z Podkarpacia

Poseł Marcin Kierwiński atakuje PiS na Twitterze. Domaga się dymisji polityków PiS. W tle afera seksualna. 

Posłowie Platformy Obywatelskiej Robert Kropiwnicki i Marcin Kierwiński chcą uzyskać od Sądu Okręgowego w Tarnowie wgląd w materiały z procesu Ukraińców prowadzących agencje towarzyskie na Podkarpaciu. “Chcemy zbadać, jak poważna jest sprawa, która dotyczy funkcjonariuszy publicznych, w tym insynuacji wobec marszałka Sejmu. Brak reakcji godzi w bezpieczeństwo państwa, a zachowanie służb jest co najmniej dziwne” – tłumaczy mediom ten drugi polityk PO.

Na twitterze jest już bardziej stanowczy:

 

 

 

 

 

 

Sodoma i Gomora?

Ponoć w agencjach towarzyskich powstało aż 4 tys. seks-taśm, na których można zobaczyć w akcji ważnych polityków, wiceministra obrony, arcybiskupa oraz szefa jednej z komend policji.

Radio Zet twierdzi, że nagrania miały trafić na Ukrainę. Tam dotarł do nich agent CBA Wojciech J. Widział jedną z nich, której „bohaterem” był znany polityk  PiS uprawiający seks z nieletnią. W kontekście moralnego wizerunku PiS byłoby to szokujące.

Inne znaki zapytania

“Rzeczpospolita” ustaliła, że w sprawę zamieszany jest też oficer CBŚP Daniel Ś. (według Wojciecha J. to on miał stać za procederem nagrywania) i dwaj bracia z Ukrainy, którzy prowadzili agencje.

„W przypadku Daniela Ś., który dostał zarzuty zagrożone karą dziesięciu lat więzienia, sprawa potoczyła się szybko i były oficer już wyszedł z aresztu. Jak ustaliła gazeta, obecnie jest prywatnym detektywem w agencji licencjonowanej przez MSWiA” – pisze Interia.

Bracia Ukraińcy odsiedzieli 1,5 roku i są już na wolności. „Mężczyźni pozostają nadal w Polsce, prowadzą także dochodowy biznes” – informuje “Rz”.

Gdyby taśmy wypłynęły mogłoby wywołać istne trzęsienie ziemi w polskiej polityce. Po pierwsze, PiS mógłby utracić poparcie części religijnego, konserwatywnego elektoratu. Po drugie, sprawę trzeba wyjaśnić też z innego powodu. Tego typu nagrania mogłyby służyć jako „haki” na znane i wpływowe osoby. I to przede wszystkim pod tym kątem należy sprawę dokładnie zbadać.

 Źródło: Interia, Rzeczpospolita, Radio Zet

 

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Jacek Walewski

Pasjonat polityki i historii, ale też publicysta oraz promotor nowoczesnych technologii. W 2016 r. współorganizował pierwsze w Polsce (i w tej części Europy) konsultacje społeczne dot.cyfrowych walut w Sejmie. Aktywnie działa w Polskim Stowarzyszeniu Bitcoin. W latach 2016 - 2017 pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Nowoczesnej w powiecie bielskim.

Media Tygodnia

Ładowanie