Po godzinach

Mąż znanej dziennikarki TVP trafił do aresztu. Lista zarzutów jest bardzo dłuuuga…

zdjęcie poglądowe

Były poseł SLD i rektor szkół wyższych, Piotr M., trafił do aresztu – poinformowało TVN24. Usłyszał pięć zarzutów, między innymi wyłudzania pieniędzy na szkodę osoby prywatnej.

Piotr M. Został zatrzymany w piątek około południa, następnie przesłuchano go w Prokuraturze Okręgowej w Krakowie. Jak dowiedziało się TVN24, mężczyzna usłyszał pięć zarzutów.

Pierwszy dotyczy działania na szkodę wierzycieli Małopolskiej Wyższej Szkoły im. Józefa Dietla w Krakowie. Polegało ono na ukrywaniu składników majątkowych szkoły o wartości 218 tysięcy złotych zagrożonych zajęciem w toku prowadzonych postępowań egzekucyjnych – poinformował prokurator Jacek Para.

Piotr M. Usłyszał też zarzut naruszenia praw pracowniczych. Chodzi o „niewypłacanie wynagrodzeń lub wypłacanie z opóźnieniem” oraz „nieregulowanie obowiązków składek za ubezpieczenie społeczne”. Na liście znajdują się także zarzuty o „wyrządzenie znacznej szkody majątkowej” Wyższej Szkole Gospodarki i Zarządzania (chodzi o ponad 500 tysięcy złotych przelewane na inne konta) a także „niezgłoszenie wniosku o upadłość mimo powstania warunków do złożenia wniosku innego podmiotu” oraz wyłudzenia pieniędzy na szkodę osoby prywatnej. Chodzi o wyłudzenie 2,6 miliona złotych przez zawieranie umów i wprowadzenie w błąd co do prawdziwego przeznaczenia środków.

Piotr M. nie przyznaje się do winy. Mężczyźnie grozi kara nawet powyżej ośmiu lat więzienia. W tym momencie przebywa w areszcie, który potrwa trzy miesiące.

Piotr M. Zasiadał w Sejmie I kadencji jako poseł SLD. W następnych wyborach nie ubiegał się o reelekcję. W czasach rządu Leszka Millera pracował w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Do 2011 pełnił funkcję rektora Wyższej Szkoły Zarządzania i Prawa im. Heleny Chodkowskiej w Warszawie, następnie objął funkcję rektora Małopolskiej Wyższej Szkoły im. Józefa Dietla w Krakowie. Jest mężem znanej dziennikarki i byłej kandydatki SLD na prezydenta, Magdaleny Ogórek.

Sama ogórek napisała krótkie oświadczenie w sprawie, w którym zaznaczyła, iż ta nie dotyczy jej „w żadnym stopniu”.

Źródło: TVN24

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie