Matecki pieklił się pod siedzibą KRS, znany prawnik gasi go jak zapałkę. „Nie ma uprawnień”
Screenshot: X/@DariuszMatecki
W środę policja i prokuratura weszły do siedziby KRS. Na miejscu po chwili pojawił się m.in. Dariusz Matecki, który odstawiał typową dla siebie szopkę. Jego zapędy gasi znany prawnik.
Służby w KRS. Oto powody
Na początek małe wyjaśnienie, bo wszyscy dziś mówią o KRS, a nie każdy musi na tyle głęboko siedzieć w polityce, by wiedzieć, co to w ogóle za instytucja. A zatem Krajowa Rada Sądownictwa to konstytucyjny organ stojący na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów w Polsce, nie będący organem władzy sądowniczej, ale mający kluczowy wpływ na dobór sędziów i funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości.
Rada zajmuje się m.in. opiniowaniem kandydatów na sędziów, wnioskowaniem o ich powołanie do Prezydenta, rozstrzyganiem spraw dyscyplinarnych i etycznych, a także opiniowaniem projektów ustaw dotyczących sądownictwa. Składa się z członków z urzędu (m.in. ministra sprawiedliwości, i prezesów sądów), a także sędziów wybranych przez Sejm i Senat.
W środę przed południem do siedziby KRS weszła policja i prokuratura. – Działania zostały podjęte na podstawie postanowienia prokuratora. Czynności Policji realizowane są wyłącznie w zakresie określonym przez prokuratora i pod jego nadzorem. Są one prowadzone w sposób możliwie najmniej uciążliwy dla funkcjonowania instytucji. Policja działała na podstawie i w granicach prawa, zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania karnego oraz ustawy o Policji. Na obecnym etapie postępowania, mając na uwadze jego dobro, Policja nie udziela dodatkowych informacji. Gospodarzem postępowania jest Prokuratura Krajowa – przekazała Policja.
O akcji więcej opowiedział minister Waldemar Żurek. – Jak państwo widzieliście już kiedyś, policja wchodziła do budynku, w którym mieści się siedziba KRS, a są tam użyczone pokoje dla rzeczników dyscyplinarnych powołanych przez ministra sprawiedliwości. Rzecznicy dyscyplinarni ministra Ziobry zostali odwołani ze stanowisk, ale nie wydali ani biura, ani dokumentacji spraw dyscyplinarnych sędziów — powiedział. – Mamy tam pewnie przypadki osób, które jeździły pod wpływem alkoholu. Rzecznicy obecni nie mogą toczyć postępowań, bo akta są aresztowane w tym budynku. Zostali wezwani do wydania akt, nie wydali. Toczy się postępowanie karne z artykułu 227, uzurpacja funkcji. Są to działania rutynowe – dodawał.
Posłowie bez uprawnień
Pod siedzibą KRS w ramach protestu zjawił się m.in. poseł PiS Dariusz Matecki i próbował wejść do środka. Bezskutecznie. – Drodzy państwo, jesteśmy przed KRS-em i właśnie policja zablokowała posłom na Sejm wejście do KRS-u. To jest po prostu niewiarygodne. Niech krzyczą później, że nie chcą wizerunku udostępniać, ale w tej chwili biorą udział w zamachu stanu. Ci ludzie którzy tu stoją – mówił Matecki na opublikowanym na platformie X nagraniu.
Jego zapędy w rozmowie z serwisem Fakt.pl zgasił prawnik i były minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski. — Policja ma oczywiście prawo działać wszędzie tam, gdzie występuje nakaz prokuratora. Biuro rzeczników dyscyplinarnych sądów powszechnych nie jest instytucją wolną od jakiejkolwiek kontroli — powiedział prawnik.
— Co do oburzenia posłów PiS — nie mają oni szczególnych uprawnień w takich sytuacjach. Decydujący głos należy do prokuratury. Jeśli obecność posłów mogłaby utrudnić działania policji, nie powinni być wpuszczani do budynku, a takie działanie w żadnym stopniu nie narusza przepisów postępowania karnego. Dotyczy to wszystkich posłów, nie tylko PiS — podsumował były szef ministerstwa sprawiedliwości.
Nie chcą wpuścić posłów do KRS! pic.twitter.com/99haGMccAC
— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) January 21, 2026
Źródło: Fakt.pl