Marta Nawrocka udzieliła wywiadu TVN24, ale… Po TYCH pytaniach zapadła cisza. „Poproszę inny zestaw”
screen/ TVN24
Marta Nawrocka niespodziewanie pojawiła się na antenie TVN24 i udzieliła wywiadu. Jednak nie na wszystkie pytania chciała odpowiadać.
Pierwsza Dama Marta Nawrocka pojawiła się na antenie TVN24, gdzie udzieliła wywiadu. To niespodzianka, bo nie jest tajemnicą, że prezydenckie środowisko nie pała sympatią do TVN. W rozmowie z Joanną Kryńską Marta Nawrocka opowiadała między innymi o kulisach pracy w Krajowej Administracji Skarbowej. Przyznała, że przez 18 lat służby w terenie nie brakowało trudnych sytuacji, ale dobrze wspomina ten czas.
– To była służba wymagająca, czasem niebezpieczna. Zajmowałam się nielegalnym hazardem, zdarzały się siłowe wejścia do lokali, gdzie przebywali agresywni ludzie pod wpływem alkoholu czy narkotyków. Nigdy nie wiedzieliśmy, co nas czeka – mówiła Pierwsza Dama. Przyznała, że podczas służby nosiła broń, ale nie znalazła się w sytuacji, że musiała jej użyć.
Ale w rozmowie nie zabrakło też trudniejszych pytań. Między innymi o metodę zapłodnienia in vitro. Pierwsza Dama zapewniła, że nie sprzeciwia się korzystaniu z tej metody przez osoby, które zmagają się z niepłodnością.
– Nie ograniczałabym nikogo, kto nie może mieć dziecka. Sama nie byłam w takiej sytuacji, jestem mamą trójki dzieci i nie mierzyłam się z tym problemem. Nie zabraniałabym jednak innym takiej możliwości – wskazała. Nie udzieliła jednak odpowiedzi na pytanie o finansowe wsparcie państwa dla procedury in vitro.
– Proszę o inny zestaw pytań – odparła, a jej zachowanie sugerowało, że nie została przygotowana przez swoją ekipę na takie pytanie. Ewidentnie niewygodne były też dla niej pytania o sprawę aborcji.
– Jestem przede wszystkim za życiem. Moja historia też o tym świadczy, bo jako młoda dziewczyna zaszłam w ciążę i stałam przed wyborem. Różne rzeczy w głowie miałam, ale ze względu na swoją wiarę i wsparcie rodziny, które miałam, urodziłam – powiedziała Pierwsza Dama. – Teraz mam wspaniałego 24-letniego syna i nie żałuję ani przez minuty tej decyzji. Jestem za życiem i przeciwko aborcji – wyznała. Ale już na pytanie o panujące obecnie w Polsce prawo aborcyjne, nie odpowiedziała. Zareagowała tylko nerwowym uśmiechem i długim milczeniem.