Po godzinach

Marianna Schreiber szczerze o wpływie swoich działań na karierę męża. “Mam nadzieję, że się z niego nie śmieją”

screen/ YouTube/ TVN Fashion

Marianna Schreiber zakończyła udział w show TVN „Top Model”, ale zdążyła zaistnieć w mediach. Jej działania nie przeszły bez echa w środowisku politycznym. – Mąż może powiedzieć, że zrobiłam mu dużą krzywdę – mówi pani ministrowa.

Marianna Schreiber ma swoje pięć minut sławy, odkąd zdecydowała się wystąpić w programie „Top Model”. To był szok, jest bowiem żoną konserwatywnego ministra PiS! Więcej – wyznała tam, że podjęła decyzję bez wiedzy męża, że sprawa może skończyć się rozwodem. Ze strony pani ministrowej nie brakło zaskakujących wyznań, zdradziła m.in., że „przeżywała większe i mniejsze miłości, nie tylko z mężczyznami”. Nie jest to coś, co konserwatywny minister i jego otoczenie chcieliby usłyszeć.

Mąż może powiedzieć, że zrobiłam mu dużą krzywdę. Jest mi przykro, że tak mu się dostało za to, że postanowiłam zawalczyć o siebie. Wątpię, żeby nie odbiło się to echem w miejscu pracy. Mam jednak nadzieję, że się z niego nie śmieją, bo uważam, że nie ma tutaj powodu do śmiechu – mówi pani ministrowa na łamach „Super Expressu”. Swojego męża nazywa „miłością życia” i jest przekonana, że jej działalność nie zaszkodzi małżeństwu.

Widzę, że niektórzy mówią, że ja chcę dopiec mojemu mężowi albo go zniszczyć, ale tak nie jest. Ja chcę być sobą. Ja nie sprzyjam swoim zachowaniem w karierze swojego męża, ja to wiem. Ale mój mąż wie, że ja też mam swoje jakieś potrzeby. I uważam, że Łukasz jako osoba, która darzy mnie miłością też to zrozumie – podkreśla Marianna Schreiber.

Źródło: Super Express

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie