Maleńczuk miał 11 lat, gdy spotkał Macierewicza. Dobrze go zapamiętał! „Miał koszmarnie owłosione…”
screen: TVN
Maciej Maleńczuk podzielił się zaskakującą historią w programie TVN „Autentyczni”. Gdy artysta był młodym harcerzem, poznał Antoniego Macierewicza. I doszło do spięcia!
Poznali się w harcerstwie
Maciej Maleńczuk od lat pozostaje jednym z najpopularniejszych polskich artystów. Krakowski muzyk znakomicie odnajduje się w różnych gatunkach, z lekkością i przymrużeniem oka bawi się stylami, czym ciągle zaskakuje swoich fanów. Ale działalność Maleńczuka nie kończy się tylko na nagrywaniu płyt i koncertowaniu. Wokalista często – nie tylko w swoich piosenkach – komentuje otaczającą nas rzeczywistość medialno-polityczą.
A taka okazja nadarzyła się przy okazji wizyty Macieja Maleńczuka w programie TVN „Autentyczni”. Artysta znalazł się w ogniu pytań osób w spektrum autyzmu. Spotkanie prowadziła Dorota Wellman, a w pewnym momencie padło zaskakujące pytanie.
– Czy chciałeś być harcerzem? Skautem? – zapytał jeden z uczestników spotkania z artystą. Maleńczuk wyjaśnił, że nic nie ma do harcerzy, sam należał do Związku Harcerstwa Polskiego i przy okazji opowiedział, jak poznał Antoniego Macierewicza.
– Muszę koniecznie opowiedzieć o tym, jak mnie Macierewicz wizytował. Miałem wtedy 11 lat i byłem zastępowym. Okazało się, że jest wizytacja i przychodzi główny harcerz. I to był Macierewicz! Miał beretkę, krótkie spodenki, takie koszmarnie owłosione nogi, dość długie włosy, brodę i palił fajkę. I oczywiście się do mnie przyczepił, bo miałem długie włosy – opowiedział Maleńczuk. Po chwili doszło między nimi do małego spięcia.
– A dlaczego druh ma długie włosy? – zapytał Antoni Macierewicz.
– A druh fajkę pali. A harcerz nie pali – odpowiedział 11-letni Maleńczuk.
Od lat punktuje hipokryzję PiS
Poł żartem, pół serio można powiedzieć, że był to początek wojny na linii Maciej Maleńczuk-PiS. Artysta od lat naśmiewa się z hipokryzji, obłudy i zakłamania części prawicowych środowisk. Przykład? Wizyta w TVP Info, gdy kpił z bohatera prawicy ks. Michała Olszewskiego. – W pewnym momencie z tego księdza, którego zamknęli, to chcieli Popiełuszkę zrobić, tego egzorcysty od salcesonu. To było obrzydliwe – ocenił Maleńczuk i opowiedział, że kiedyś go spotkał.
– Znałem jego twarz, bo już ta sprawa z salcesonem była znana. Wracaliśmy z koncertu w Hybrydach byliśmy lekko podpici. Naprzeciwko mnie szedł właśnie ten gość z jakimiś jeszcze innymi w okolicach gmachu telewizji. I ja wołam: „Dario, zobacz, to ten ksiądz od salcesonu!”. Na cały głos. I on wtedy od razu zrobił zwrot na pięcie i wparował do telewizji. Uciekł przede mną, nie chciał konfrontacji. Miał wtedy tę wypielęgnowaną brodę. No i później się okazało, że próbują z niego Popiełuszkę robić, uwolnić księdza, on jest torturowany, bo mu salcesonu dali za mało. Ja bym mu codziennie dawał salceson, to byłaby najlepsza tortura – podsumował w swoim stylu Maleńczuk.
Źródło: TVN