Polityka i społeczeństwo

Magdalena Ogórek po raz kolejny podnosi poprzeczkę żenady

fot. Shutterstock/Marek Szandurski

Bohaterka prawicy, kandydatka SLD na urząd prezydencki w ostatnich wyborach Magdalena Ogórek, która swoją kandydaturą pogrążyła polską lewicę parlamentarną, nie daje o sobie zapomnieć. Wydaje się, że nie da się podnieść już poprzeczki żenady, jaką ustawiła pani doktor, jednak ciągle zadziwia, jak często pobija swój własny rekord. Ostatnio stanęła w szranki z posłem PiS Michałem Wójcikiem o tytuł najlepszego lizusa prawicy. Wiceminister sprawiedliwości podkreślił wczoraj wagę czynów Jarosława Kaczyńskiego w obronie Polaków przed atakami terrorystycznymi. Magdalena Ogórek uderzyła tym razem w inną sentymentalną nutę. W wywiadzie dla frondy porównała sprawę szczątków ofiar katastrofy w Smoleńsku do… badań IPN na terenie Łączki na Powązkach.

Z punktu widzenia tych świeżych doświadczeń, ale także całej naszej historii związanej z Katyniem, boli mnie kwestia podobnego potraktowania ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. Nagle w XXI wieku okazuje się, że sytuacja może się powtórzyć. Okazuje się, że bardzo podobnie potraktowano szczątki prezydenta i ważnych osobistości polskiej polityki czy Kościoła – powiedziała.

Magdalena Ogórek odniosła się tym samym do odgrzewanego kotleta PiS odnośnie obecności części ciał innych osób w trumnach tych, które zginęły w masowej katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem w 2010 r. Podczas dotychczasowych ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej stwierdzono dwa przypadki zamiany ciał, w 9 przypadkach znaleziono części ciał innych osób, a w samej trumnie prezydenta Lecha Kaczyńskiego ujawniono fragmenty dwóch innych ciał. Co do procedury identyfikacji ofiar warto przypomnieć sobie chociaż wywiad z byłą premier Ewą Kopacz. Była kandydatka na prezydenta mimo to brnie dalej: Mam w tej sprawie skojarzenia stricte historyczne […] Zwłoki pomordowanych chowano nocą – wrzucano je zwyczajnie do dołu wykopanego w ziemi, następnie zasypywano ziemią i wapnem. Ciała bohaterów też bezczeszczone później, ponieważ wielokrotnie na terenie Łączki na Powązkach pracowały koparki, więc bardzo trudno jest znaleźć np. szkielet w stanie nienaruszonym”. Dodała, że: “Politycy odpowiedzialni za taki stan rzeczy powinni ten honor mieć i przeprosić. Należy wyjaśnić, kto odpowiada za te zaniechania i dlaczego ich dokonano. Rząd PO nie dopilnował tego i trzeba wyjaśnić dlaczego”.

Ogórek tydzień temu brała udział w pracach IPN przy ekshumacjach ciał pomordowanych przez aparat UB. Instytut nie mógł się nachwalić wizytą prawicowej celebrity… “Internety” w mig nazwały ją “kobietą przy kości”.

Swoisty danse macabre na grobach ofiar czy to katastrofy lotniczej, czy historycznych aktów mordu wydaje wyczerpywać swój potencjał. Odgrzewany kotlet o “ruskiej trumnie” i ciele prezydenta Kaczyńskiego “leżącego w błocie” być może jeszcze potrafi przyćmić niewygodne dla ekipy PiS poruszane dziś tematy. Trudno jednak nie zauważyć, że dla ludzi delikatny temat śmierci przestał być tabu. Nie trudno się dziwić w kontekście przewidywanych kolejnych (!) odszkodowań za pomieszane części ciał odkrytych przy ekshumacjach.

fot. Shutterstock/Marek Szandurski

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie