Polityka i Społeczeństwo

Macierewicz w wielkim stylu wraca do swojego śledztwa ws. Smoleńska . “Ten wybuch był zaplanowany”

Grand Warszawski / Shutterstock.com

Choć w czasie kampanii wyborczej był ukryty w przysłowiowej szafie, teraz wraca w wielkim stylu. O kogo chodzi? O Antoniego Macierewicza! – Ten wybuch nie mógł być przypadkowy. Musiał być zaplanowany i przeprowadzony przez kogoś, kto chciał zabić polską elitę narodową – powiedział na antenie TV Republika były szef MON.

Wybuch był i kropka

Komisja Macierewicza nadal nie przedstawiła jasnych dowodów na to, że do katastrofy w Smoleńsku w 2010 r. doszło w wyniku wybuchu. To nie przeszkadza jej szefowi snuć w mediach teorii spiskowych.

– Kwestia ładunków wybuchowych na wraku tupolewa jest absolutnie kluczowa dla rozstrzygnięcia charakteru dramatu tragedii smoleńskiej – powiedział w TV Republika.

Dodał, że każda z analiz zarówno dot. wraku, zniszczenia ciał ofiar oraz parametrów lotu „mogłaby być podważana, gdybyśmy nie odkryli i nie zidentyfikowali materiału wybuchowego i gdybyśmy nie mogli sprecyzować konkretnego miejsca, które pokrywałoby się z rekonstrukcją, jakiej dokonaliśmy na podstawie zniszczenia szczątków.”

– Został znaleziony materiał wybuchowy przez laboratoria polskie, ale co ma też znaczenie przez laboratoria jednego z naszych sojuszników NATO. Ślady zostały znalezione na wewnętrznej stronie poszycia samolotu i to nie tylko trotylu, ale RDX, materiału, który był i jest używany przez różnych lewackich i postkomunistycznych terrorystów, m.in. w zamachu na metro londyńskie czy w zniszczeniu domów przed II wojna czeczeńską – dodał Macierewicz.

Macierewicz przejrzał prawdę: Manipulacja!

Oczywiście jego zdaniem wszystko zatuszowano.

Manipulacja, której wtedy dokonano była niezwykła. Jadąc do Rosji, zabrano trzy rodzaje urządzeń identyfikujących materiały wybuchowe – Pilot, MO2 oraz Hardner Mobile Trice – twierdzi Macierewicz. – Jednak w protokole odzwierciedlono tylko grupę nitro, czyli dynamit nie używany w takich sytuacjach. Nawet nie została sporządzona osobna notatka ze strony polskiej, która mówiłaby, że strona rosyjska nie pozwala na zawarcie w protokole informacji o środkach wybuchowych – ujawnił.

Jego zdaniem “ta manipulacja miała ogromne znaczenie dla okłamania opinii publicznej polskiej i międzynarodowej. Dopiero oddanie w ostatnich latach próbek materiałów wybuchowych do zagranicznych laboratoriów pozwoliło stwierdzić jednoznacznie i ostatecznie, że na wewnętrznej stronie metalowych części samolotu zidentyfikowano materiał wybuchowy.”

Eksplozja tego typu nie mogła być przypadkiem. Musiała być zaplanowana i przeprowadzona przez kogoś, kto chciał zabić polska elitę narodową – ocenił Macierewicz

Źródło: TV Republika

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie