Polityka i Społeczeństwo

Łukaszenko lata nad Mińskiem w kamizelce kuloodpornej i z karabinem w ręku. Postradał zmysły?

OSCE Parliamentary Assembly / Flickr

Na Białorusi trwają protesty. Obywatele kraju manifestują swoje niezadowolenie z faktu, że ostatnie wybory prezydenckie zostały prawdopodobnie sfałszowane. Pojawiły się informację o tym, że Aleksander Łukaszenko został ewakuowany ze swojej siedziby. Okazało się jednak, że jest inaczej.

To nie tak, jak wszyscy myśleli…

Tak jak obiecał, prezydent nie zamierzał nigdzie uciekać z Pałacu Niepodległości, gdzie przebywa ze swoimi dziećmi – poinformowała w niedzielę wieczorem rzeczniczka głowy państwa Natalja Ejsmant.

W sieci furorę robi nagranie z wysiadającym z helikoptera Łukaszenką. Jest on na nim ubrany w kamizelkę kuloodporną, a w ręce trzymał karabin, ale bez magazynka. Towarzyszy mu syn Kola.

Na innym video  wychodzi przed Pałac Niepodległości. – Poradzimy sobie z nimi! Jesteście zuchami! – mówi do swoich ludzi.

Kraj murem podzielony

Po drugiej stornie uczestnicy demonstracji podeszli blisko i około godziny stali naprzeciwko funkcjonariuszy, przy tym śpiewali piosenki i skandowali hasła.

Władza zabezpiecza się, jak tylko może. Centrum Mińska zostało przed manifestacją otoczone przez ciężarówki OMON i wojska wewnętrzne. Co może budzić jak najgorsze skojarzenia, na placu Niepodległości rozmieszczono armatki wodne i samochody ze zwojami drutu kolczastego.

Do tego apelowano do obywateli, by nie uczestniczyli w masowych protestach. Komendant milicji w mieście uprzedził, że posiada informacje o przygotowywanych prowokacjach.

Z kolei resort obrony oświadczył, że biało-czerwono-białe flagi, wznoszone przez demonstrantów, to symbol „kolaborantów” z okresu II wojny światowej. Dodano, że miejsca pamięci narodowej będzie ochraniać nie milicja, lecz wojsko.

Łukaszenko straci władzę?

Jaki los czeka Łukaszenkę? Wielu uważa, że straci władzę. Nie jest to jednak takie pewne. Widać, że reżim robi wszystko, by nie stracić kontroli nad sytuacją, ale też nie prowokować. To zapewne celowa strategia, która ma na celu wygaszenie emocji, a tym samym zakończenie manifestacji.

Jak na razie, plan – jeśli takowy faktycznie istnieje – nie działa. Białorusini po raz pierwszy od dekad tak tłumnie przeciwstawiają się władzy.

Źródło: Onet

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie