Polityka i Społeczeństwo

Łukaszenka szykuje się do wojny? Niepokojące ruchy prezydenta Białorusi

OSCE Parliamentary Assembly / Flickr

Na Białorusi trwają protesty po sfałszowanych wyborach prezydenckich. Aleksandr Łukaszenka ogłosił, że na zachodniej granicy kraju rozlokował oddziały armii w pełnej gotowości bojowej. – Obserwujemy sytuację – zapewnił wiceminister obrony narodowej Wojciech Skurkiewicz.

Winny jest Zachód

We wtorek Aleksandr Łukaszenka powiedział, że oddziały białoruskiej armii zostały rozlokowane na zachodniej granicy kraju. Przywódca oświadczył, że żołnierze są w pełnej gotowości bojowej. Ma być to odpowiedź na rzekome działania krajów Unii Europejskiej, Polski i Litwy, mające podsycać protesty na Białorusi.

Podczas środowego posiedzenia białoruskiej Rady Bezpieczeństwa, Łukaszenka stwierdził, że należy bacznie przyglądać się ruchom wojsk NATO na terytorium Polski i Litwy.

Nie niepokoi nas to, ale są poszczególne przypadki, zwłaszcza na kierunku grodnieńskim, które dają do myślenia. Dlatego musimy podjąć kroki i nie bać się wyprowadzenia naszych sił zbrojnych i sprzętu w tych kierunkach – mówił Łukaszenka. W środę kolejny raz oskarżył Zachód o ingerencję w wewnętrzne sprawy Białorusi. Podkreślał, że w Grodnie „już wywieszają polskie flagi”.

Zdaniem obserwatorów działania Łukaszenki to gra, której celem ma być budowanie przekazu, że to Unia Europejska, a przede wszystkim Polska i Litwa, są prawdziwymi inicjatorami protestów.

Ktoś chce nowych wyborów. Spójrzcie za okno! Czołgi i samoloty gotowe do startu są 15 minut od naszych granicy. I nie na próżno. Natowskie wojska chrzęszczą gąsienicami u naszych bram. Trwa wzmacnianie siły wojskowej na zachodnich granicach naszego kraju. Litwa, Łotwa, Polska i niestety, nasza droga Ukraina i jej władze, każą przeprowadzić nowe wybory – grzmiał Łukaszenka podczas niedzielnego wiecu, na który zwożono autokarami jego zwolenników.


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia
Ładowanie