Ludzie prezydenta wszystko powiedzieli! To DLATEGO Duda podjął kontrowersyjną decyzję. „Bał się jego…”

Screen: YouTube/ Radio WNET
Andrzej Duda nie miał idealnych relacji z Antonim Macierewiczem, ale odznaczył go Orderem Orła Białego. Wywołało to olbrzymie kontrowersje. – Bał się jego siły politycznej – przyznają w otoczeniu prezydenta.
Duda bał się Macierewicza?
W 2022 roku Andrzej duda odznaczył Antoniego Macierewicza Orderem Orła Białego. Oficjalnie za swoje zasługi w opozycji antykomunistycznej. Decyzja prezydenta wywołała jednak olbrzymie kontrowersje, bo Macierewicz to architekt narracji o zamachu smoleńskim, który wykorzystywał tę tragedię do politycznych celów. Jego podkomisja smoleńska stała się symbolem cynizmu, kłamstw i manipulacji. Do tego polityk PiS był też fatalnym szefem MON. Nic dziwnego, że pojawiły się wnioski, by Macierewicza pozbawić orderu. W kampanii wyborczej Rafał Trzaskowski powiedział wprost, że jeżeli zostanie prezydentem, obierze politykowi PiS odznaczenie.
Macierewicz może więc odetchnąć z ulgą, bo nowy prezydent Karol Nawrocki należy raczej do jego fanów. Choć raczej ma takie szczęście, że nie będzie musiał z nim współpracować. Co innego Andrzej Duda, który ma raczej niemiłe wspomnienia z czasów, gdy Macierewicz był szefem MON. Ich relacje były fatalne. Ważny polityk PiS lekceważył Dudę, koniec końców prezydent z ulgą wręczył mu dymisję.
Ale mimo wszystko po latach postanowił, że odznaczy Macierewicza najwyższym państwowym odznaczeniem. Dlaczego? Kulisy tej kontrowersyjnej decyzji opisuje dziennikarz Jacek Gądek w książce „Duduś. Prezydent we mgle”.
– Ciągle się z nim liczył – chyba naprawdę uznawał jego (Macierewicza – red.) zasługi w opozycji antykomunistycznej, a jednocześnie bał się jego siły politycznej i środowisk z nim związanych. Dlatego chciał go czymś docenić i udobruchać całe jego środowisko, by po dymisji Antoniego nie atakowało prezydenta – mówi polityk z otoczenia prezydenta.
– Jak Duda komuś, z kim się liczy, zrobi kuku, to potem chce załagodzić sytuację. Takie podejście tłumaczy też nadanie Macierewiczowi Orderu Orła Białego – dodaje inny rozmówca dziennikarza, współpracownik Dudy. „Środowisko” Macierewicza to „Gazeta Polska” i Radio Maryja. Duda nie chciał krytyki z tej strony, bo mogłoby to mocno odbić się na jego opinii.
Zemsta na zimno
Duda miał jednak swój mały moment zemsty. Macierewicz stał się zbyt niewygodny nawet dla PiS i konieczna była jego dymisja z funkcji szefa MON. Co ciekawe, sam zainteresowany nie był tego świadom.
– On jechał do pałacu uświetnić osobą ministra rekonstrukcję rządu, a wyjechał już z dymisją. Gdyby wiedział, że taki będzie obrót wydarzeń, to pewnie wcale by się w pałacu nie pojawił – relacjonuje osoba z rządu Morawieckiego na łamach książki „Armia w ruinie” Edyty Żemły.
– Najzabawniejsze było to, że Antoni jechał do pałacu i nie wiedział, że tę dymisję dostanie. Dowiedział się na miejscu. Duda miał satysfakcję. Nieźle się Antoniemu odwinął za wszystkie dyshonory – dodaje inny rozmówca dziennikarki, osoba z Pałacu Prezydenckiego.
Źródło: Onet