Polityka i Społeczeństwo

Kurski zostanie wicepremierem? Po tej rozmowie prezesa TVP z Kaczyńskim wszystko stało się jasne

Kurski i Gliński
Flickr.com/Ministerstwo Kultury

Jacek Kurski tak bardzo przypadł do gustu Jarosławowi Kaczyńskiemu tworzoną propagandą, że zamknął sobie drogę do politycznego awansu.

Od około tygodnia zrobiło się potężne zamieszanie personalne w Zjednoczonej Prawicy. Leitmotivem stała się roszada na stanowisku premiera. Media są napompowywane plotkami, do tego podsycanymi przez Jarosława Kaczyńskiego, o możliwej wymianie premiera Mateusza Morawieckiego na prezesa Orlenu Daniela Obajtka. Gdzieś w tle stoi Mariusz Błaszczak, który także jest forsowany na fotel szefa rządu.

Na razie nie będzie żadnych zmian, bo najpierw trzeba opanować pandemię i szczepienia. Wicepremier Jarosław Kaczyński ma tego świadomość i nie rzuci na tak głęboką wodę człowieka, który przede wszystkim będzie się musiał wdrożyć w palące tematy. Taki eksperyment od razu dałby mu bagaż niepopularności i gniewu społecznego, widocznego wśród przedsiębiorców. Dlatego zderzak z napisem Mateusz Morawiecki musi się zużyć do końca, ale premier walczy o swoją posadę i niedługo będzie ogłaszał “Nowy ład”, czyli popandemiczne plany gospodarcze dla Polski.

Na kręcącą się karuzelę nazwisk wsiadł lub próbował wsiąść Jacek Kurski, o czym informuje Wprost. Jak pisze portal, Kurski chciał zostać wicepremierem u Mateusza Morawieckiego.

Kurski chciał zostać wicepremierem. Jarosław Kaczyński odpowiedział mu, że nie ma kto go zastąpić w telewizji. I że w wrócić do tematu mogą, kiedy Kurski przedstawi mu swojego godnego następcę na stanowisko – mówi informator Wprost.

Podobno prezes Kaczyński ma słabość do Kurskiego, ale mu odmówił – Kurski cały czas wmawiał prezesowi, że tylko dzięki telewizji publicznej PiS wygrywa wybory. Więc teraz nie powinien się dziwić, że Jarosław Kaczyński nie chce dopuścić do zmian w tej dobrze naoliwionej machinie wyborczej – dodaje rozmówca.

Działalność Kurskiego na łonie telewizji z nazwy publicznej była tylko wymówką. Prezes Kaczyński bał się, że po wejściu do rządu “bulteriera”, konflikty zaczną jeszcze bardziej rozsadzać rząd.

Źródło Wprost.pl

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie