Po godzinach

Kurski przegiął i wkurzył nie na żarty Kaczyńskiego. Teraz będzie musiał się płaszczyć przed prezesem

Rząd wziął pieniądze od Unii na przyjmowanie imigrantów. Takiej obłudy władzy jeszcze nie było
fot. Marek Szandurski/ Shutterstock

Jarosław Kaczyński wściekł się, gdy zobaczył memy na temat swojego filmu biograficznego, który miała przygotować rządowa telewizja kierowana przez Jacka Kurskiego.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości sam przed sobą nie musi udawać, że w latach 70` czy 80` XX w. był herosem walki z komunistycznym okupantem. Nie był wtedy człowiekiem ani odważnym, ani bezkompromisowym i nie miał za sobą wówczas dziesiątek i setek współpracowników, którzy skoczyliby za nim w ogień. Robienie filmu o jego działalności w czasach PRL jest nie tylko głupie, ale nawet obsceniczne.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że prezes TVP przekonuje prezesa PiS, że ten kinematograficzny eksces nie był jego pomysłem, a Ewa Świecińska, która miała przygotować ekranizację bohaterstwa Jarosława Kaczyńskiego, odpowiedzialność za całe zamieszanie zrzuca na swoją bogu ducha winną współpracowniczkę.

Nie miejmy jednak złudzeń, że ta kuriozalna sytuacja zniechęci otoczenie prezesa PiS do pisania historii na nowo. Nie przestaną wygumkowywać Lecha Wałęsy z przełomowych wydarzeń w historii naszego kraju i wklejać na jego miejsce Lecha Kaczyńskiego, choć i opozycyjny dorobek brata lidera Zjednoczonej Prawicy był raczej skromny – Lech Kaczyński był bowiem jednym z wielu, człowiekiem, który sporo wiedział o prawie pracy.

Źródło: Onet

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie