Polityka

Kulisy wynagradzania ministrów rządu Szydło. Wyciekły kwoty nagród

Rozłam w rządzie? Minister sprzeciwia się polityce PiS w kluczowej sprawie
fot. flickr/Sejm RP

Beata Szydło jako premier nie cieszyła się popularnością wielu ministrów, jednak nie można odmówić jej hojności dla członków gabinetu. Wszystko na koszt podatnika oczywiście. Okazuje się, że nagrody w Kancelarii Premiera nie były zasługą za określone osiągnięcia czy wybitne rezultaty, ale stały się formą nieoficjalnego zawyżania wynagrodzeń. Beata Szydło do października tego roku zdążyła bowiem przyznać ministrom nagrody aż 9 razy, czyli w praktyce co miesiąc. Wysokość nagród też nie była skromna, ponieważ średnio było to każdorazowo 4,2 tys zł, co daje sumę ponad 38 tys. zł na osobę.

Uzasadnienie dla nagród jest pełne pięknych sloganów:
“szczególne zaangażowanie w realizację postawionych przed ministrami celów”
“skuteczne wypełnianie założeń polityki rządu”

Jednak nagrody otrzymali WSZYSCY MINISTROWIE, zatem o jakiej szczególności tu mówimy? Pojawia się pytanie, jakie szczególne zaangażowanie i zasługi mają na koncie np. ministrowie Szyszko, Waszczykowski czy Macierewicz, że ich nadzwyczajność musi być nagradzana comiesięcznie. Jakby tego było mało, nagrody posypały się w samej Kancelarii Premiera: “W KPRM w 2017 r. członkom Rady Ministrów wypłacono nagrody, których średnia wysokość netto wyniosła 2684,77 zł.”

Najbardziej tajemniczą kwestią jest natomiast nagroda, jaką otrzymała sama premier Beata Szydło. Żeby nie wręczać wyróżnienia samej sobie, premier w tym zadaniu zastąpiła Beata Kempa, szefowa KPRM. Warto odnotować, że rządzący nie bardzo chcieli się bowiem chwalić tematem nagród i odmówili udzielenia informacji o kwocie nagrody dla Beaty Szydło. Jest to dosyć osobliwa troska o jawność, jaką to rząd Beaty Szydło procedując słynną ustawę wszem i wobec deklarował. Warto wspomnieć, że dla porównania w 2016 nagroda indywidualna dla premier, o której wiemy, wyniosła 15 tys. zł.

Sprawę jako pierwszy opisał SuperExpress, którego dziennikarze relacjonowali, że dotarcie do oficjalnych danych o narodach kosztowało ich miesiące starań. Tym samym starania władzy o ukrycie nagród zakończyły się całkowitym niewodzeniem.

Jak widać rządzący walczą oficjalnie z układem żerującym na publicznych środkach, a w rzeczywistości sami sięgają do publicznej kasy w wątpliwy etycznie sposób jak tylko często mogą. Jest to kolejny wyraz hipokryzji władzy, która pod pozorem walki z przywilejami pragnie jedynie zmienić grupę uprzywilejowaną.

Źródło: se.pl

fot. flickr/Sejm RP

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie