Polityka i Społeczeństwo

Kukiz szuka wyborców i szkaluje ludzi demonstrujących na Placu Zamkowym. Używa przy tym zaskakującego pretekstu

Kukiz ujawnia tajny list Macierewicza

– Organizowanie takiego zdarzenia, takiego buntu, (…) na Placu Zamkowym, tego samego dnia i o tej samej godzinie, gdzie cyklicznie odbywa się, w tym samym mniej więcej czasie, msza poświęcona ofiarom katastrofy smoleńskiej, to jest perfidne po prostu. Nieludzkie. To jest już przekroczenie wszelkich granic – powiedział Paweł Kukiz w TVP Info, komentując niedzielną demonstrację.

Niedzielna demonstracja w Warszawie na Placu Zamkowym i zamanifestowanie przez dziesiątki tysięcy ludzi swojego poparcia dla Unii Europejskiej nie umknęła Pawłowi Kukizowi. Co więcej, sprzymierzeniec PiS-u gościł na antenie TVP Info w programie “Gość Wiadomości” i komentował aktualne wydarzenia.

Spośród spostrzeżeń lidera Kukiz’15 najciekawiej prezentuje się jego oburzenie w związku z miejscem i terminem niedzielnej manifestacji. Trzeba przyznać, że były rockman nieźle odleciał w swoich teoriach.

– Organizowanie takiego zdarzenia, takiego buntu, (…) na Placu Zamkowym, tego samego dnia i o tej samej godzinie, gdzie cyklicznie odbywa się, w tym samym mniej więcej czasie, odbywa się msza poświęcona ofiarom katastrofy smoleńskiej, to, to jest perfidne po prostu. Nieludzkie. To jest już przekroczenie wszelkich granic stwierdził.

Antonii Macierewicz lubi to.

Wygląda na to, że Kukiz, którego partia znajduje się – według sondaży – poniżej progu wyborczego, szuka promili poparcia wśród wyznawców teorii zamachu smoleńskiego. Nawet wśród działaczy PiS nie było słychać głosów, że ktoś z organizatorów chce zrobić na złość…no właśnie, komu? Zresztą, nie ma sensu puszczać oka w kierunku tamtych wyborców, oni są wierni Jarosławowi Kaczyńskiemu.

W czwartek zapadł wyrok Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, opozycja się zorganizowała, więc w niedzielę ludzie wyszli na ulicę. Tyle. Panie pośle, dziesiątego każdego miesiąca w okolicach Placu Zamkowego, w okolicy kościoła, w którym odbywa się msza upamiętniająca ofiary katastrofy ludzie siedzą w knajpach, jedzą bułki z pieczarkami, piją piwo, handlarze sprzedają kolorowe baloniki, turyści robią zdjęcia i wszyscy dobrze się bawią. To pewnie prowokacja, co?

Źródło: rp.pl

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie