Sport

Kuba Błaszczykowski, a Euro 2020. To będzie najczęściej poruszany temat przed Mistrzostwami Europy

Choć do piłkarskich Mistrzostw Europy zostało jeszcze niemal pół roku, w piłkarskim światku już rozpoczęła się dyskusja – kto ma szansę dostać powołanie od selekcjonera Jerzego Brzęczka, a kto Euro obejrzy z poziomu kanapy. W tym kontekście najczęściej pada nazwisko Jakuba Błaszczykowskiego. 

34-letni Jakub Błaszczykowski przez lata był podporą reprezentacji. Tak było w osiągającej sukcesy kadrze Adama Nawałki, ale pomocnik nie zawodził kibiców w gorszych dla naszej kadry czasach. Nieważne czy na ławce zasiadał Franciszek Smuda, Waldemar Fornalik czy Leo Beenhakker – Błaszczykowski wnosił do drużyny wartość dodaną, a jego największymi atutami była przebojowość, szybkość i serce do walki.

Niestety ostatnie lata byłego kapitana reprezentacji Polski to pasmo kontuzji. Wolfsburg i sezon 2017/18 – uraz pleców (112 dni przerwy), sezon 2018/19 w Wiśle Kraków – złamanie palca u nogi (115 dni przerwy), w trwającym sezonie pomocnik zmagał się już z kontuzją uda, która wykluczyła go z gry na dwa miesiące. Trudno w takiej sytuacji o regularną grę i dobrą formę.

I najdobitniej było to widać na ostatniej wielkiej imprezie – Mistrzostwach Świata we Francji. Błaszczykowski na turniej pojechał i został zmieniony już w przerwie pierwszego meczu z Senegalem. Powód? Kontuzja kostki. Jednak nawet gdy przebywał na boisku, widać było, że to nie ten sam zawodnik, którego znają polscy fani. Braku formy i regularnej gry nie da się zatuszować nawet największą ambicją. 

Zbliża się Euro 2020 i coraz głośniej będzie wybrzmiewać dyskusja – czy Błaszczykowski powinien jechać na ostatnią wielką imprezę w karierze? Pomocnik od lat zmaga się z mniejszymi i większymi urazami, przez co trudno złapać rytm meczowy i pewność. Sportowo też nie przekonuje tak, jak kiedyś. Występujący dziś w Wiśle Kraków Kuba nie imponuje już tak szybkością czy dryblingiem, jak przed laty w Borussii. A przecież jego rywalami są piłkarze z Ekstraklasy, a nie reprezentanci krajów, które zakwalifikowały się na Mistrzostwa Europy.

Z drugiej strony Kuba to piłkarz przerastający większość kolegów z kadry swoim ogromnym doświadczeniem, które na wielkiej imprezie może się przydać. 34-latek może być dla młodszych autorytetem nie mniejszym niż Robert Lewandowski czy Kamil Glik. Takich postaci nigdy za wiele. Wątpliwości w tej sprawie nie ma sam selekcjoner. – Jeśli będzie zdrowy, to pojedzie na Euro. Zawsze była dyskusja, gdy go powoływałem. Każdy kto zna mnie i Kubę wie, że nigdy nie zrobiliśmy czegoś, co przeszkodziłoby drużynie. Kibice byli przeciwni zabieraniu Kuby na Euro 2016, a potem był naszym najlepszym piłkarzem na tym turnieju – powiedział Jerzy Brzęczek dla austriackich mediów.

Dyskusje na ten temat będą przez najbliższe miesiące rozgrzewały zarówno kibiców, jak i ekspertów. Każda decyzja, jaką za kilka miesięcy podejmie selekcjoner będzie miała swoich zwolenników, jak i przeciwników. Najważniejsze, by sam piłkarz był zdrowy i grał regularnie w Wiśle. Najgorzej przegrać rywalizację o wyjazd na mistrzostwa nie z rywalami o miejsce w składzie, a z urazami.

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie