Polityka i społeczeństwo

Kto ochronił generała? Ciąg dalszy kolosalnego skandalu ujawnionego przez dziennikarzy

Przez lata Prawo i Sprawiedliwość z powodzeniem broniło stanowiska o swoim rzekomym antykomunistycznym nastawieniu, bagatelizując fakt, że swoje miejsce pod skrzydłami partii znaleźli także ci, którzy w czasach PRL zrobili błyskotliwe kariery. Rozliczenie za czasy słusznie minione było sztandarowym celem dobrej zmiany. Narracja ta jednak pęka dzięki staraniom dziennikarzy TVN24 i posła Platformy Obywatelskiej Krzysztofa Brejzy, którzy doprowadzili do ujawnienia największego skandalu w historii postkomunistycznej Polski związanego z rozliczaniem komunizmu. Okazuje się, że w prokuraturze usunięto z aktu oskarżenia generała Janiszewskiego, współtwórcy WRON. Osoby związanej ze środowiskiem Prawa i Sprawiedliwości. W tej sprawie poseł Brejza złożył zawiadomienie do prokuratury.

https://twitter.com/KrzysztofBrejza/status/1117350112710279168

Z ustaleń tvn24.pl wynika, że na ławie oskarżonych o wprowadzenie stanu wojennego nigdy nie zasiadł generał Michał Janiszewski, twórca Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. Prokurator IPN uznał, że nie żyje. Ten zmarł jednak niemal dziesięć lat po wniesieniu do sądu aktu oskarżenia, cztery lata po pierwszych wyrokach. 

Śledztwo przeciwko „członkom związku przestępczego, o charakterze zbrojnym, mającym na celu popełnianie przestępstw” prokurator IPN zakończył w kwietniu 2007 roku. W liczącym ponad 160 stron akcie oskarżenia objęto generałów Wojciecha Jaruzelskiego, Floriana Siwickiego, Czesława Kiszczaka, Tadeusza Tuczapskiego oraz siedem innych osób. Według prokuratora Piotra Piątka, przesyłającego akt oskarżenia do sądu, generał Michał Janiszewski powinien zostać oskarżony, ale to już niemożliwe, gdyż należy do „zmarłych członków związku przestępczego kierowanego przez generała Wojciecha Jaruzelskiego: generała Tadeusza Hupałowskiego, generała Mieczysława Dębickiego, generała Michała Janiszewskiego i innych”. Informacja ta widnieje na 145 stronie zamieszczonego aktu oskarżenia.

Wnioskując chociażby z nekrologów zamieszczonych w krajowych mediach generał Janiszewski zmarł 3 lutego 2016 roku, prawie dziesięć lat po wysłaniu aktu oskarżenia.

Instytut Pamięci Narodowej w odpowiedzi na zadane przez dziennikarzy pytania przyznaje: „Postanowieniem z dnia 25 lipca 2007 roku prokurator oddziałowej komisji ścigania zbrodni przeciwko narodowi polskiemu w Katowicach umorzył śledztwo w sprawie popełnienia zbrodni komunistycznych przez generała Michała Janiszewskiego. Jako przyczynę umorzenia śledztwa przyjęto śmierć sprawcy” i dodaje, że: „Przyjęte rozstrzygnięcie nie było słuszne, bowiem tenże Michał Janiszewski zmarł 3 lutego 2016 roku. Trwa teraz postępowanie służbowe, które ma na celu wyjaśnienie przyczyn powstałego uchybienia”.

Źródło: nekrologi.wyborcza.pl

Prokurator Piotr Piątek tłumaczył się: „Ja w tej sprawie nie wykonywałem niemal żadnych czynności śledczych. To głównie mój brat, to wszystko co mam do powiedzenia”. Nieosiągalny dziś przez media brat Przemysław Piątek pełnił funkcję zastępcy prokuratora generalnego u Zbigniewa Ziobry od 1 września 2006 roku do 15 listopada 2007 roku. Informacja ta może nie być bez znaczenia, jeśli weźmiemy pod uwagę ustalenia posła PO . 

Generał Janiszewski był jedną z trzech najbliższych generałowi Jaruzelskiemu postaci. Czy rzeczywiście doszło w tej sprawie do uchybienia? Miejmy nadzieję, że sprawa znajdzie swoje wyjaśnienie.

Światło na skandal rzucają też wcześniejsze ustalenia posła Brejzy, który badał związki generała z najbliższym otoczeniem prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Okazało się, że Barbara Skrzypek, popularna „pani Basia” była sekretarką generała Janiszewskiego – najpierw jako szefa Urzędu Rady Ministrów, a następnie szefa Kancelarii Prezydenta Wojciecha Jaruzelskiego, oraz to że od generała Janiszewskiego przejmował Kancelarię Prezydenta sam Jarosław Kaczyński, który pełnił tę rolę w administracji Lecha Wałęsy. 

„To jeden z największych skandali współczesnej Polski. IPN, zamiast rozliczyć jednego z głównych twórców stanu wojennego, wymazuje go z aktu oskarżenia, […] sprytnie ułaskawiono generała, fałszując akt oskarżenia – komentował w rozmowie z tvn24.pl poseł Krzysztof Brejza. „Zwracam uwagę, że najbliższymi współpracownikami generała Janiszewskiego jest „pani Basia”, a Antoniego Macierewicza nie odstępuje na krok „pan Kazio”, również od generała Janiszewskiego”. Poseł PO nie ma w sprawie wątpliwości, mówił: „Tu nie ma przypadku, ktoś celowo chronił kluczowego generała, rozpiął nad nim parasol ochronny”. Efektem jego dociekań jest powyższe zawiadomienie do prokuratury.

Prawo i Sprawiedliwość, mimo wszelkich swoich niecnych działań, w środowisku swoich wyborców broniła się dotychczas jednym, rzekomą wiernością swoim ideałom. To ta partia wytykała ideologiczny miszmasz członkom Koalicji Obywatelskiej i  ich rzekome związki z „postkomuną”. KE sprytnie się wobec tego zarzutu odniosła, a Prawo i Sprawiedliwość obnażyło swoje prawdziwe oblicze. Bo ani to Kaczyński kryształowy, ani jego partia antykomunistyczna.

Źródło: tvn24.pl

 

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie