Polityka i społeczeństwo

Krzysztof Brejza odsłania prawdziwy powód odroczenia obrad Sejmu. Tego PiS tak bardzo się wstydzi?

Rząd doprowadził do kolejnej katastrofy? Krzysztof Brejza ujawnia gigantyczną kompromitację dobrej zmiany
fot. flickr/Sejm RP

Nie ustają spekulacje, w jakim celu Prawo i Sprawiedliwość postanowiło odroczyć ostatnie posiedzenie Sejmu tej kadencji i dać sobie możliwość jego zakończenia już w momencie, gdy znane będą wyniki wyborów parlamentarnych. To sytuacja zgodna z polskim prawem, jednak w swojej wymowie bezprecedensowa, łamiąca utrwalony zwyczaj parlamentarny. Wśród najbardziej popularnych teorii prym wiodą dwie – jedna spiskowa i jedna, będąca ruchem zabezpieczającym interesy partii Jarosława Kaczyńskiego na wiele lat. Obie teorie zakładają utratę przez Prawo i Sprawiedliwość samodzielnej większości w Parlamencie, więc mają być uzasadnione strachem ekipy “dobrej zmiany”. Pierwsza mówi o planie wprowadzenia stanu wyjątkowego przez prezydenta Dudę, co pozwoliłoby unieważnić wyniki wyborów. Druga natomiast mówi o błyskawicznym wyborze kolejnych, usłużnych sędziów Trybunału Konstytucyjnego (Krystyna Pawłowicz?), którzy zadbają o to, by każda ustawa przyjęta przez kolejną władzę, a niwecząca szkodliwe skutki ustaw autorstwa PiS nie mogły wejść w życie.

Opozycja nie zamierza sprawy bagatelizować i dziś w Sejmie zażądała od marszałek Sejmu Elżbiety Witek dokończenia posiedzenia w ciągu najbliższych 10 dni.

„Nie może być tak, że Sejm bez legitymacji będzie decydował o najważniejszych sprawach państwa, dlatego że kolejny Sejm zbierze się kilka dni później. Problemem nie jest czas, tylko diabelski plan, który powstał w głowie prezesa Kaczyńskiego. Jarosław Kaczyński traktuje Sejm jak swoją własność. W imieniu Koalicji Obywatelskiej zgłaszamy wniosek do marszałek Witek o zmianę terminu posiedzenia Sejmu. Chcemy, żeby posiedzenie Sejmu, kontynuacja posiedzenia odbyła się w ciągu najbliższych 10 dni. Jeśli nie ma za ty żadnego planu, to nie ma żadnego problemu, żeby posiedzenie Sejmu odbyło się w ciągu najbliższych dni” – mówił w Sejmie Cezary Tomczyk z PO.

Wątpliwe jednak jest, by marszałek Witek spełniła to żądanie. Teorię, opisującą rzeczywisty powód odroczenia posiedzenia Sejmu przedstawił dziś szef sztabu Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza. Jego zdaniem chodzi o ukrycie przed elektoratem największej klęski tego Sejmu, czyli brak udowodnienia “winy Tuska” w sprawie afery Amber Gold. Przypomnijmy, że nawet sąd, rozpatrujący sprawę małżeństwa P. stwierdził, że szef tego parabanku działał sam i świadomie dopuścił się oszustwa w wielkich rozmiarach.

Poseł Brejza i kandydat na senatora z listy KO uważa też, że nie chodzi tylko o niechęć do przyznania się do klęski, ale również o ukrycie prawdziwych winnych zaniedbań po stronie państwa, których dziś jednoznacznie należy wiązać z obozem dobrej zmiany. W kilku wpisach na Twitterze główny śledczy Platformy Obywatelskiej przypomniał całą prawdę o aferze Amber Gold, która została odsłonięta w czasie trwania komisji śledczej, a całkowicie zignorowana przez Małgorzatę Wassermann, przewodniczącą tejże komisji.

https://twitter.com/KrzysztofBrejza/status/1172142214518136832

https://twitter.com/KrzysztofBrejza/status/1172142833530298382

Krzysztof Brejza po raz kolejny przypomina swoje ustalenia o zadziwiających awansach w strukturach prokuratury Zbigniewa Ziobry śledczych, którzy totalnie zawiedli w czasie rozpatrywania sprawy tej “największej afery finansowej III RP”, jak o Amber Gold od lat mówią politycy prawicy. Zauważa też, że nie byłoby jej, gdyby nie polityczny parasol ochronny nad systemem SKOK-ów, które rozmiarami oszustwa wielokrotnie przewyższają parabank z Gdańska.

“Chroniąc SKOKi, de facto stworzyli lukę, która pozwoliła się rozwijać parabankom”powiedział poseł PO Justynie Dobrosz-Oracz w Sejmie.

Jedno jest pewne. Jeśli PiS przegra wybory parlamentarne i utraci władzę, komisja śledcza w sprawie systemu stworzonego przez senatora Biereckiego i chronionego przez lata przez Prawo i Sprawiedliwość jest jedynie kwestią czasu i może pogrążyć niejednego prominentnego działacza partii z ul. Nowogrodzkiej w Warszawie. W przeciwieństwie do Amber Gold, dowodów na tę tezę nie brakuje.

Źródło: Twitter
fot. flickr/Sejm RP

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Media Tygodnia

Ładowanie