Polityka i społeczeństwo

Krystyna Pawłowicz nie pozwala o sobie zapomnieć. Przedstawicielka obozu władzy znów prowokuje w sieci

Róża Thun, posłanka do Parlamentu Europejskiego VII i VIII kadencji i liderka listy Koalicji Europejskiej w okręgu małopolsko-świętokrzyskim w wyborach do Europarlamentu podczas otwarcia biura Platformy Obywatelskiej w Ćmielowie nawiązała do wystosowanego wcześniej zaproszenia do debaty z liderką listy PiS w okręgu małopolsko-świętokrzyskim wicepremier Beatą Szydło, na temat pracy w PE. Wypowiedź skomentował prawicowy portal wpolityce.pl.

Chodziło o wypowiedź: „Nie wiem, czym pani Szydło zamierza się zajmować, jakie ma do tego kompetencje. Chciałabym odbyć taką debatę, wyraźnie jej mówię, że proszę nie przysyłać mi żadnego zastępstwa. Liderka powinna poważnie rozmawiać z liderką, wtedy dopiero będziemy wiedzieli, czy to jest konkurencja, czy nie”. Portal zaanonsował swój artykuł na Twitterze, co momentalnie sprowokowało posłankę Krystynę Pawłowicz do obrony Beaty Szydło.

 

 

 

 

 

 

 

 

O kompetencjach, a raczej ich braku u wicepremier bez obowiązków było już głośno. Beata Szydło kończyła swoją osobliwą pracę za europejską pensję już w czwartek, szybko zmierzając w rodzinne strony rządowymi limuzynami w celu prowadzenia kampanii wyborczej. Pytania o kompetencje są więc jak najbardziej na miejscu. Co do formalnego wykształcenia posłanki Thun, trudno czepiać się znajomości języka tak potrzebnego w międzynarodowym Europarlamencie, gdzie język angielski jest jednym z języków roboczych.

Za to Beata Szydło pytana o kompetencje językowe w marcu tego roku „sprytnie” uciekła od jednoznacznej odpowiedzi, nawiązując do słynnej wypowiedzi Andrzeja Dudy na Uniwersytecie Rzeszowskim w ubiegłym roku: „Cały czas się uczę”.

Przyganiał kocioł garnkowi, a sam smoli. Posłanka Pawłowicz zaatakowała jedną z najbardziej pracowitych i doświadczonych reprezentantek Polski w Parlamencie Europejskim przy okazji obrażając filologów i sekretarki. Róża Thun walczy o kolejną kadencję w Europarlamencie, starając się o przedłużenie mandatu do pracy na jakiej się zna. Beata Szydło za to do Brukseli ucieka po epizodzie pracy jako marionetka prezesa Kaczyńskiego. Ciekawe czy, jako etnograf, zaprezentuje w Brukseli polski folklor, jakiego nie musielibyśmy się wstydzić.

fot. Lukas Plewnia/wikimedia

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie