Polityka i Społeczeństwo

Konia kują, a żaba podstawia nogę. Lewica wściekła na Tuska. Dlaczego?

Flickr.com/Nowa Lewica

Przewodniczący Donald Tusk na Konwencji Krajowej PO w Płońsku zaproponował zmianę art. 90 ustawy zasadniczej w taki sposób, aby wpisać do konstytucji większość 2/3 w sejmowym głosowaniu nad ratyfikowaniem lub wypowiedzeniem umów międzynarodowych. Były premier uważa, że byłby to bezpiecznik przed wyprowadzeniem naszego kraju z Unii Europejskiej.

“Wystarczy głosów naszych i waszych” – powiedział Donald Tusk do przedstawicieli PiS. To chyba najbardziej zabolało Lewicę

Przy 460 posłach obecnych na głosowaniu, do zmiany konstytucji potrzeba 307 głosów. Tyle mają wspólnie Prawo i Sprawiedliwość oraz Platforma Obywatelska. Właśnie dlatego były premier powiedział w swoim wystąpieniu, że wystarczy głosów tych dwóch środowisk. Chodziło mu o proste stwierdzenie oczywistego faktu, ale to wystarczyło, aby nabzdyczenie przedstawicieli Lewicy sięgnęło zenitu.

Lewica powinna się cieszyć, że Tusk uważa ich za zwolenników integracji europejskiej

Przedstawiciele Lewicy wykazują się polityczną niedojrzałością. Powinni cieszyć się, że szef największej partii opozycyjnej uważa ich za euroentuzjastów i uznać, że rozdzieranie szat nie ma sensu. Lewica powinna uznać prostą regułę arytmetyki, że jeśli da się zbudować większość prościej, to nie robi się tego trudniejszym sposobem. Dlaczego Donald Tusk miałby z nimi konsultować coś, co nie zależy od nich?

Nie porównujcie konstytucyjnego bezpiecznika do konszachtów ws. ratyfikowania KPO

– Żenujące jest słuchanie komentatorów i publicystów, którzy w maju Lewicę wyzywali od zdrajców za wspólne głosowanie z PiS za środkami z UE, a dziś biją brawo Platformie za chęci zmiany Konstytucji z tym samym PiS! Hipokryzja do kwadratu!!! – grzmi szef klubu parlamentarnego Lewicy, Krzysztof Gawkowski. Porównanie jest wysoce nietrafione. Ratyfikowanie przez Lewicę KPO razem z PiS było krytykowane nie za to, że do niego doszło, a za to, że zanim to się stało, przedstawiciele Lewicy nie wymusili na ekipie Jarosława Kaczyńskiego ani większych pieniędzy dla samorządów, ani przejrzystego i uczciwego sposobu podziału tych środków. Gdyby te warunki zostały spełnione, KPO poparłyby również PO i PSL. Wymuszenie zaś spełnienia tych warunków byłoby możliwe, gdyby takie stanowisko zajęli wszyscy przedstawiciele opozycji.

Źródło: Wprost.pl

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie