Gospodarka

Kompromitacja obligacji 500+

obligacje 500+

Światło dzienne ujrzały wyniki sprzedaży obligacji skarbowych dla beneficjentów programu 500+. Nie dają one rządowi powodów do radości, ponieważ okazało się, że do tej pory Polacy wykupili papiery wartościowe o wartości zaledwie 780 tys złotych. Rezultat jest wręcz kompromitujący jeśli porównamy niecały milion, z kwotą 17 mld zł wypłaconą tylko w tym roku polskim rodzinom. Nie zwróciły się nawet koszty promocji akcji, które wyniosły 5 mln zł.

Przypomnijmy czemu miała służyć akcja Ministerstwa Finansów. 500+, czyli flagowy program rządu Beaty Szydło już na samym początku okazał się na tyle kosztowny, że politycy Prawa i Sprawiedliwości wpadli na pomysł jak przysłowiowo “zjeść ciastko i mieć ciastko”. W sytuacji rekordowej dziury budżetowej, koniecznością wydawało się ograniczenie wypłacanych pieniędzy, jednak rząd nie mógł pozwolić sobie na zrażenie do siebie wyborców. Silne poparcie jakim cieszy się partia rządząca było warunkiem niezbędnym do skutecznego trzymania w szachu opozycji, a owa popularność wynika w dużej mierze z obietnic wsparcia socjalnego dla polskich rodzin.

W Ministerstwie Finansów wymyślono zatem, że program będzie kontynuowany zgodnie z planem, ale rząd zachęci jego odbiorców do dobrowolnego zrezygnowania z pobierania świadczenia, w zamian za co otrzymaliby oprocentowane obligacje skarbowe – obligacje 500+.

Dziwi krótkowzroczność polityków, gdyż nie przewidzieli takiego obrotu sytuacji. Przecież program 500+ okazał się takim hitem wyborczym dlatego, że miliony Polskich rodzin nie było w stanie do tej pory zaspokajać wszystkich swoich potrzeb, głównie z powodów ekonomicznych. Po raz pierwszy od lat wiele dzieci pojechało na wakacje, zaś najuboższe rodziny były w stanie opłacić terminowo swoje rachunki. Choć nie obyło się bez patologii, to nie można odmówić, że program wyprowadził z granicy ubóstwa tysiące. Czy była to właściwa droga do takiego rezultatu, to temat na długą dyskusję.

Jednak rząd postanowił zaproponować oszczędzanie tym, których kosztowałoby to realne obniżenie standardu życia. Wszystko w sytuacji, kiedy 25% Polaków wcale nie oszczędza, a poziom krajowych oszczędności wciąż jest bardzo niski.

Obligacje 500+ zweryfikowane przez społeczeństwo.

Warunki jakie zaproponowano były kuriozalne: 6 – letnie obligacje skarbowe z oprocentowaniem 2,6% w pierwszym roku (inflacja plus 1,75% w kolejnych)  i analogicznie 3% (inflacja+2%) w przypadku 12 – letnich. Oczywiście takie warunki mogłyby zostać uznane za dobre przez niektóre wielkie instytucje finansowe, które obracając wielkim kapitałem mogą zadowolić się niższą marżą, zwłaszcza jeśli bezpieczeństwo inwestycji jakie oferują obligacje jest sprawą bardzo istotną. Jednak w przypadku średnio i nisko zarabiających Polaków, tak niski zysk za lata wyrzeczeń nie miał szans skończyć się innym rezultatem, program obligacje 500+ musiał zakończyć się porażką.

Obecny rząd okazał się być bardzo rozrzutny luzując dyscyplinę w finansach publicznych, równocześnie nie proponując poważnych reform stymulujących rozwój gospodarki. W obliczu klęski emisji obligacji oraz wyhamowaniem wzrostu gospodarczego może się okazać, że już wkrótce pokrycie kosztów wszystkich nowych programów plus będzie niemożliwe. Obawy budzi co wówczas postanowią politycy Prawa i Sprawiedliwości, czy zrobią krok w tył od swoich błędów, czy będą próbowali dokręcać Polakom podatkową śrubę?

fot. KPRM/flickr

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia

Sprostowanie


W artykule autorstwa Pana Adriana Matusa pt. "To musi być fake! Kurski żąda o wiele więcej publicznej kasy na swoją TVP" opublikowanym w dniu 4 marca 2021 r. na stronie https://crowdmedia.pl/to-musi-byc-fake-kurski-zada-o-wiele-wiecej-publicznej-kasy-na-swoja-tvp/ nieprawdziwa i wprowadzająca w błąd jest informacja, iż Kurski żąda o wiele więcej publicznej kasy na swoją TVP. W rzeczywistości Prezes TVP nie domaga się więcej pieniędzy dla TVP, a wskazuje, iż gdyby należne opłaty abonamentowe zostaly wniesione w całości, to publiczne media otrzymałyby z tego tytulu prawie 3,5 mld zł.

Ładowanie