Polityka i społeczeństwo

Kompletny odlot Wiadomości TVP. Takiego steku bzdur dawno nie słyszeliście

Fot. TVP

Nie trzeba silić się na daleko idące analizy, by wiedzieć, że dehumanizacja przeciwnika tylko wzmaga wzajemną niechęć. Wiemy też, że formacja Prawa i Sprawiedliwości to ekipa, której wolno mówić więcej i głupiej. Nie bez znaczenia jest tu nasza uśpiona wrażliwość, uodporniona przez częste wybryki tej partii i rzeszę adwokatów diabła, którzy albo tłumaczą je “prywatną opinią bez związku z oficjalnym stanowiskiem partii”, albo doszukują się w nich głębszego sensu.

W wczorajszym wydaniu Wiadomości TVP wyemitowano materiał (od min 3:20) dotyczący wypowiedzi Grzegorza Schetyny z sobotniej konwencji Koalicji Obywatelskiej w Poznaniu: “Musimy wygrać te wybory, zmobilizować wszystkie pozytywne siły i strząsnąć ze zdrowego drzewa naszego państwa pisowską szarańczę”. Prowadzący Krzysztof Ziemiec zapowiedział materiał słowami: “Jedno słowo i tysiące komentarzy po tym, jak przewodniczący Platformy Obywatelskiej nazwał Prawo i Sprawiedliwość, tu cytat, “szarańczą, którą trzeba strząsnąć ze zdrowego drzewa naszego państwa”. Komentatorzy alarmują, że takie porównania mogą być tragiczne w skutkach”. Na pasku grozy pojawił się zaś napis “Platforma Obywatelska znów straszy Polaków”.

“To trąci Goebellsem, to jest coś, co nie powinno się dziś zdarzyć w polityce” – tak określił słowa przewodniczącego PO Wojciech Skurkiewicz, wiceminister obrony narodowej. “Europa nie reaguje” słyszymy dalej, po czym w materiale pojawia się Michał Karnowski ze smutną miną argumentujący ex concessis: “Ja mam takie pytanie do pana Grzegorza Schetyny, kolegów europejskich, z EPP, czy to są wartości europejskie w praktyce? Czy oni to akceptują?”. Ciekawe, czy pytanie trafiło do swojego adresata.

Później propaganda odlatuje coraz dalej, jak po psychogennym twarogu Morawieckiego. Wypowiedź Grzegorza Schetyny porównano do… Ludobójstwa w Rwandzie. “W latach 90. podobną retoryką posługiwały się w Rwandzie media związane z plemieniem Hutu wobec przedstawicieli ludu Tutsi. Długo i konsekwentnie używały słowa karaluchy […] Skończyło się masakrą. W sto dni w Rwandzie z rąk sąsiadów i znajomych zginęło ok. miliona ludzi” – stwierdził reporter “Wiadomości” Konrad Wąż. Ekspert Artur Wróblewski, politolog z Uczelni Łazarskiego powiedział zaś: “Hutu próbowali odczłowieczyć Tutsi, po to, żeby przejść do kolejnej fazy, czyli eksterminacji tych ludzi” – a to wszystko wypowiedziane w towarzystwie wymownego materiału filmowego ukazującego stosy ludzkich ciał.

Na stronie TVP INFO pojawiły się artykuły: “Schetyna obraża miliony Polaków […]”, “Słowa Schetyny to próba wywołania konfliktu i szczucia Polaków na siebie”, czy “[…] Takiego języka nie powstydziłaby się hitlerowska gazeta”.

Czyżby propagandówka PiS chciała powiedzieć – Zagłosujcie na PO, polityczna walka się nie zakończy, my nie odpuścimy. Chcecie się nawzajem pozabijać?

Materiał skomentował trafnie dziennikarz wiadomo.co Przemysław Szubartowicz.

Grzegorz Schetyna pytany o swoją wypowiedź nie wycofał się z niej i wyjaśnił: “nie mówiłem o wyborcach, ale o misiewiczach, pisiewiczach którzy robią nalot na spółki Skarbu Państwa”. Za dużo jednak oczekiwać, że elektorat Prawa i Sprawiedliwości pojmie różnicę między dehumanizacją a nawet biblijną metaforą – nie oszukujmy się, w zdecydowanej większości nie mają skąd, cokolwiek nie powiedziałaby o tym Beata Szydło.

I tak, jest w tym dużo niesprawiedliwości, gdy z jednej strony bezkarnie padają słowa o “pasożytach i pierwotniakach” rzekomo przenoszonych przez uchodźców, “komuniści i złodzieje”, “szlampy”, “bydło poselskie”, “mordy zdradzieckie” czy już opatrzony i delikatny w tym zestawieniu “gorszy sort”, opozycja z drugiej nie może się w żaden sposób odgryźć. Odwet byłby chyba najwygodniejszą opcją. Jednak nie może być brany pod uwagę. Póki za opozycją nie będą stały konkretne propozycje, np. nakreślenia planu rozwiązania kryzysu konstytucyjnego po wygranych, mam nadzieję, wyborach, polityka pozostanie jedynie upustem dla kłębiącej się w nas frustracji. Sami jesteśmy sobie tej patologii winni. Jednak “jestem głęboko przekonany”, że warto trzymać się standardów, nie tylko z powodu ujmy na honorze, który w polityce już dawno przestał grać jakąkolwiek rolę, ale czysto pragmatycznie – prawicowy wyborca, często kolektyw hipokrytów, bezkrytyczny wobec działań PiS jest wyjątkowo wrażliwy na podobne czyny ze strony opozycji. Przypomnijmy sobie jak długo maglowano “dorżniemy watahy” Sikorskiego, czy “bul” Komorowskiego.

fot. wiadomosci.tvp.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie