Polityka i Społeczeństwo

Kolejny “popis” policji. Nie uwierzycie, czego używała do tłumienia protestów

Longfin Media / Shutterstock / zdjęcie poglądowe

Warszawska policja do tłumienia manifestacji używa gazu. O tym już wiemy (wiedzą to też posłowie i posłanki opozycji, którzy dowiedzieli się o tym w dość bolesny sposób). Teraz znamy jednak nowe fakty. Ponoć termin ważności specyfiku minął w 2016 r.

Gaz po terminie

Kobiety powróciły na ulice. Powód? Nowe działania władzy, które mogą doprowadzić do zaostrzenia prawa do aborcji.

W ślad za Strajkiem Kobiet podążają policjanci, którzy tłumią manifestacje. Ostatnie starcia obu grup uwiecznił na zdjęciach niezależny fotoreporter Antek Mantorski. Na jednym z filmów, które opublikował w internecie, widać, jak funkcjonariusz na rondzie de Gaulle’a trzyma butelkę z gazem. – Kiedy dokładnie przyjrzałem się filmowi klatka po klatce, zauważyłem etykietę przyklejoną do zbiornika. Na etykiecie jest opis produktu, z którego dowiadujemy się, że termin jego przydatności upłynął w grudniu 2016 r. – tłumaczy teraz „Wyborczej” fotoreporter.

Czy to niebezpieczne?

– Najważniejszy składnik gazów pieprzowych, substancja czynna – OC, czyli kapsaicyna, nie ulega przedawnieniu – wyjaśnia wyborczej.pl Marcin Bykowski, który sprzedaje taki towar. – Termin ważności mogą jednak przekroczyć dodatkowe substancje, które sprawiają, że aerozol nadaje się do użycia. Po przekroczeniu daty ważności zbiornik zawierający roztwór, który jest pod ciśnieniem, nie będzie rozpylał substancji na daną odległość, a może też nie zadziałać wcale. Wszystko dlatego, że środek miotający znajdujący się w butelce systematycznie ulatnia się ze zbiornika – dodaje.

Jak dodał, większość gazów pieprzowych cechuje się czteroletnią przydatnością. Mimo tego specjaliści twierdzą, że miotacz należy wymieniać co 9-12 miesięcy. – To optymalny czas, który daje pewność, że w sytuacji zagrożenia miotacz nas nie zawiedzie i na pewno wyrzuci z siebie substancję aktywną. Jeśli gaz nie zadziała, a data przydatności do użytku minie, producent nie poniesie odpowiedzialności za problem z jego produktem – dodał Bykowski.

Portal wyborcza.pl zapytał więc rzecznika prasowego Komendy Stołecznej Policji o to, ile takich przeterminowanych egzemplarzy gazu posiada warszawski oddział. Jak na razie redakcja podobno nie otrzymała odpowiedzi.

Źródło: wyborcza.pl

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie